#masseffect #masseffectandromeda #gry
Gameplay niby nie jest tragiczny, takie super spoko 5/10, ale IMO jasno sugerują tymi otwartymi lokacjami, walką o surowce, możliwością powtarzania wszystkich misji pobocznych i tak dalej, że to może być taka wydmuszka jak Inkwizycja czy Fallout 4. Czyli niby spoko, ale np. większa i dłuższa gra nie oznacza dużo fajnych dialogów, misji czy postaci, a bardziej wypchanie gry większą liczbą głupich znajdziek,
Gameplay niby nie jest tragiczny, takie super spoko 5/10, ale IMO jasno sugerują tymi otwartymi lokacjami, walką o surowce, możliwością powtarzania wszystkich misji pobocznych i tak dalej, że to może być taka wydmuszka jak Inkwizycja czy Fallout 4. Czyli niby spoko, ale np. większa i dłuższa gra nie oznacza dużo fajnych dialogów, misji czy postaci, a bardziej wypchanie gry większą liczbą głupich znajdziek,




















Nasłuchałem się sporo dobrego o Arrival przed pójściem do kina, więc oczekiwania były dość wysokie, ale muszę przyznać, że film mnie nie zawiódł.
Cieszy mnie, że takie filmy powstają. Średniobudżetowe, dość ambitne, kameralne i poważne scifi. Nie jest to film, który wywróci czyjś światopogląd do góry nogami albo stanie się legendą gatunku, lecz to
źródło: comment_da1WGdZ39KyFoRyjdhCkfjp1EJI6ZX1Y.jpg
PobierzLingwistycznego SF jeszcze nie widziałem, to raz. Dwa, że naprawdę fajnie podjęto ten temat. Nie jako tło, tylko jako jeden z głównych wątków, a w dodatku poprowadzono go tak, że w ogóle nie nudził.
Myślę, że jakiś Oscar wpadnie.