Dzisiaj mija 4 lata odkąd #emigracja do #lodz
Pamietam jakby to było wczoraj: pociąg, jeden bagaż, laptop, bilet w ręku i marzenia. Samotna emigracja nie jest łatwa. Szukanie pracy, nieprzespane noce i wewnętrzne rozterki czy w ogóle warto. Inne miasto, inny język, inni ludzie. Rodzina i dawni przyjaciele w Krakowie. I ciagle zadawanie sobie tego samego pytania „czy warto?” „Czy dam radę?”
Dzisiaj wiem, ze nie warto. Nie
Pamietam jakby to było wczoraj: pociąg, jeden bagaż, laptop, bilet w ręku i marzenia. Samotna emigracja nie jest łatwa. Szukanie pracy, nieprzespane noce i wewnętrzne rozterki czy w ogóle warto. Inne miasto, inny język, inni ludzie. Rodzina i dawni przyjaciele w Krakowie. I ciagle zadawanie sobie tego samego pytania „czy warto?” „Czy dam radę?”
Dzisiaj wiem, ze nie warto. Nie

































Co do reszty 100% zgoda. Nie rozumiem, jak ktoś może uważać USA za sojusznika, na którym można polegać w takim stopniu, w jakim polegałaby na nim pisowska husaria, gdyby nadal rządziła.