W Holandii nie ma formalnego progu wyborczego, ale żeby wprowadzić jednego posła do parlamentu wystarczy około... 0,67% głosów. Anarchia powiecie. Jak można przy takim rozdrobnieniu prowadzić rządy? Myśmy to przerobili przy I kadencji Sejmu gdzie weszła m.in. Polska Partia Przyjaciół Piwa. To niech zaskoczeniem będzie, że od czasów naszego stanu wojennego Holandia miała... 5 premierów. Dla porównania: my od 1989
Powoli katastrofa demograficzna przebija się do mediów mainstreamowych, ostatnio w jednym z takich mediów była przytoczona wypowiedź na ten temat osoby z poprzedniego pokolenia, nie jakieś babci z wczesnego PRLu tylko pani w wieku wczesnoemerytalnym. Wśród wypowiedzi padły słowa, że "kiedyś to nikt nie myślał o dziecku jak o jakimś planie co ma się udać, w zasadzie najpierw robiło się dzieci a potem zastanawiało co dalej". Dla osób współczesnych
Lata 80te, Polska - nie najlepszy czas na produkowanie potomstwa, a jednak dzietność solidnie powyżej 2,1.
@Qbis: ledwo powyżej zastepowalności i to tylko dlatego, że dzieci rodziły się na zapadłej wsi. W w mieście nie było zastępowalności już od lat 60, a w dużych miastach nawet już przed wojną, więc przykład z tymi zakładami pracy jest jak kulo w płot. Ci ludzie od dawna już nie robili dzieci. Tam gdzie
Praktycznie 9 na 10 ludzi których znam z pierwszej połowy lat 80 to była domyślnie dwójka każdy chciał mieć dwójkę i każdy miał dwójkę nieliczni może 10% to była jedynka albo trójka
@mik-jj: Zbyt mała grupa by była reprezentatywna. Zawsze w okolicach 10% ludzi nie może mieć dzieci, kilka % ich nie chce, bądź nie znajduje odpowiedniego partnera, zatem masz 15-20% kobiet, które są bezdzietne, przy założeniu, że dzieci z
A ja dam od siebie pewien promyk nadziei. W historii polskiej polityki sporo było takich one-man-show, który zakładał partię mając walkę z układem na ustach. Kiedyś to był Palikot, potem Kukiz, teraz Braun. Wszyscy oni są pierd**nięci, ale mają wspólną cechę skupiania na sobie uwagi: Palikot jako zawodowy oszust potrafił każdemu nawinąć makaron na uszy (i wycisnąć z niego kasę), Kukiz miał swój dryg sceniczny, a Braun jako reżyser wie najlepiej jak
#hotelparadise Kuba to byleby uniknąć mizi-mizi z Agatą wolał zrobić rundkę po wszystkich pokojach i uczestnikach xD I tak wrócił za wcześnie, następny raz jeszcze sprawdzi czy kwiatków wokół basenu nie trzeba podlać :P
#hotelparadise Nie wiem czemu ludzie się czepiają Michała, dla mnie to była świetna zagrywka i to wymyślona ad hoc. Jak tylko po kilku zdaniach spokojnego dopytywania zobaczył, że ma przed sobą podpitego buraka z wiejskiej dyskoteki to robił wszystko, żeby go podpuścić, sprowokować i tym samym w białych rękawiczkach pozbyć się konkurencji. Dotknięcie, zdjęcie czapki, "nie zrobię ci krzywdy" , "uderzysz mnie?" - to wszystko było przecież nakierowane na jeden
Wiesz co... Chyba jeszcze jakiś czas temu bym wymagał. Nie to, żebym był idealistą, ale wierzyłem, że ludzie mimo czasem mocnego chybotania na boki mają wewnętrzny przymus parcia do przodu, ku lepszemu: swojego i innych. Ale na dziś jest mi - chyba niestety - wszystko jedno, nie mam już żadnych oczekiwań i żadnych złudzeń. Staram się żyć spokojnie w swojej banieczce czepiąc szczęście z małych przyjemności.
a jak wytłumaczyć spadek dzietności w Korei Północnej? Tam nie ma ani poprawy warunków życia ani większego dostępu do mediów niż za czasów Kim Ir Sena.
Wygląda na to, że to Bóg tak zdecydował.
@zagubionychromosom: zdecydował najwyższy przywódca Kim Ir Sen, kierując kobiety masowo na rynek pracy, zapewniając edukując podstawową, średnia jak i wyższą, na całym zachodzie TFR spadło poniżej 2,1 w momencie masowego wejścia na rynek pracy kobiet w
@Qbis: Przeciez od tego są tłumacze. Bardziej reprezentatywny jest gosc co wyciska hantelki niz taki, ktory przed debata musi rozmawiac z psychologiem. Natury nie oszukasz.
@Qbis: prezydent jest od tego żeby wetować niekorzystne ustawy przepychane przez rząd. To jest jego główny oręż. I najlepszym rozwiązaniem jest prezydent z opcji nieprzychylnej rządzącym aby musieli się dogadać.
Niepopularna opinia: na swój sposób nawet lubiłem Jadzię jako uczestniczkę Hotelu. To jej latanie od drzwi do drzwi aby donieść co kto komu powiedział było dla mnie śmieszne i widać, że nawet Pan Lektor miał z tego bekę. Tylko czy trochę nie o to chodzi w takich programach, żeby każdemu dupę obrobić jednocześnie pilnując swojej? Jadźce nikt nigdy tego plotkowania nie wypomniał, wszyscy do końca widzieli w niej osobę,
@Qbis: po głębszym zastanowieniu się mam podobne odczucia. Była przynajmniej jakaś, może i słodko pierdząco trzeszcząca tą swoją manierą, ale dzięki temu łatwo jej było wkupic się w łaski innych uczestników. Gadająca wszystkim na wszystkich, ale w zasadzie nikomu tak naprawdę krzywdy nie zrobiła. I jak widać po emisji nikt nie ma jej tego za złe, nie czują się oszukani czy skrzywdzeni. I zachowując się jak dzieciak rozegrała ich wszystkich
W Holandii nie ma formalnego progu wyborczego, ale żeby wprowadzić jednego posła do parlamentu wystarczy około... 0,67% głosów.
Anarchia powiecie. Jak można przy takim rozdrobnieniu prowadzić rządy? Myśmy to przerobili przy I kadencji Sejmu gdzie weszła m.in. Polska Partia Przyjaciół Piwa.
To niech zaskoczeniem będzie, że od czasów naszego stanu wojennego Holandia miała... 5 premierów.
Dla porównania: my od 1989
źródło: 55555
Pobierz