Maduro doprowadził kraj do skrajnej biedy i nędzy. Przeciętne wynagrodzenie to 25 dolarów. Co ja bym czuł jako Polak, gdyby jakiś dyktatorek rozwalił Polskę i byłaby skrajna bieda, a USA wjechało i go pojmało? Cieszyłbym się.
@NadwornyPanicz: mój ojciec był w wojsku w 1980 r. I pytam się co by zrobił jakby PRL i Blok Wschodni wtedy wywołał wojnę NATO. Zawsze mówi, że poddałby się pierwszemu natowskiemu patrolowi xd
Z takich wspominek na #20latwykopu to przypomniała mi się słynna aktualizacja 2.0 po której API pozwalało na dodanie kogokolwiek jako autora tagu więc #arcybebech stał się własnością prezydenta Polski #heheszki
#20latwykopu z takich jeszcze śmiesznych rzeczy to mi sie przypomniało jak taka laska co piątek wrzucała swoje zdjęcie z winem i działało jak lep na spermiarzy aż w końcu jakiś ziomek z wielkim brzuchem wrzucił foto jak leży przed kompem a w okół monitora wydrukowane wszystkie zdjęcia tej panny xd i laska tak sie poryła że skończyła publikować swój content
W życiu bym auta na ulicy nie zostawił bo bym się bał że coś rozwalą bo tylu głąbów po ulichach jeździ, ja to nawet pod mc zostawiam tak żebym widział czy ktoś nie obija. Victim blaming nie zawsze jest bezpodstawny, samemu się czasami do czegoś przyczyniamy a potem pretensje że jakiś bezmózg coś zrobił. Nauczka i tyle. Niech się inni uczą na błędach.
@DzonySiara: Za gówniaka wracaliśmy z kumplem w nocy do domu po kilku piwkach. Zima, wszędzie śnieg, latarnie odbijały się w bieli. Chwyciliśmy łopaty i odśnieżyliśmy kilkanaście wyjazdów z prostopadłych miejsc parkingowych. Cały śnieg zrzuciliśmy pod auto sąsiada, który uważał, że publiczne miejsce parkingowe na blokowisku należy tylko do niego.
Pamiętacie ten program? Ciekawe ilu dzieciaków skończyło ze zniszczoną psychą, bo rodzice postanowili wprowadzić metody wychowawcze z tego show. W ogóle szok że coś takiego było emitowane, uważam że to był jeden z bardziej szkodliwych programów puszczanych w polskiej TV. #tvn #psychologia
Mirki, u mnie w domu od lat jest najdziwniejsza tradycja wigilijna, którą babcia wymyśliła po jakiejś wojnie psychicznej z rzeczywistością.
Zanim karp zostanie zabity, każdy musi napić się łyka wody, w której pływał. Normalny łyk. Taki, co już po przełknięciu wiesz, że tego smaku nie wymażesz ani barszczem, ani opłatkiem.
Woda stoi w misce, karp krążył w niej pół dnia, czasem kichnął, czasem się zesrał, a babcia mówi, że to „esencja Wigilii”.
źródło: 1000010090
PobierzDo pracy ide dopiero 12 stycznia