Partnerka zrobiła śniadanko, jajeczniczka, taka nie za mocno ścięta, bo taką lubię, ze szczypiorkiem, kiełbaską, ciepłe bułeczki z masełkiem, metką oraz serem topionym w plastrach, pokroiła pomidorka z cebulką i pieprzem, do tego sok mandarynkowy, na koniec mały poranny deser w postaci truskawek. Jest dość ciepły, czerwcowy poranek, no i idziemy głosować. Zapytacie na kogo? Otóż tak, jak już mówiłem dwukrotnie - zakupy zrobiłem w Lidlu. Pozdrawiam wszystkich rozsądnych i cywilizowanych Polaków.

kochamcovid

















