Wczoraj Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało oficjalną tabelę alimentacyjną. I zaczęło się piekło.
Kwoty alimentów wyliczane były od zarobków mężczyzny brutto, a płatności alimentacyjne przedstawiono w kwotach netto.
Efekt? W wielu przypadkach alimenty przekraczały realne zarobki ojca.
Tak, dobrze czytasz. Mężczyzna miałby oddawać więcej, niż faktycznie zarabia do ręki.
Kwoty alimentów wyliczane były od zarobków mężczyzny brutto, a płatności alimentacyjne przedstawiono w kwotach netto.
Efekt? W wielu przypadkach alimenty przekraczały realne zarobki ojca.
Tak, dobrze czytasz. Mężczyzna miałby oddawać więcej, niż faktycznie zarabia do ręki.







































#defilada #polityka