Jak cały czas mieszkała z rodzicami, to gdzie i po co miałaby wychodzić?
Pracuję zdalnie. Wychodzę tylko do sklepu i wynieść śmieci. Jakbym zarabiał więcej, że mógłbym zamawiać jedzenie przez internet albo ktoś robił mi zakupy i wynosił śmieci, to też mógłbym wcale nie wychodzić.
Lubię jeździć samochodem, ale nie ma gdzie - jedynie do sklepu albo na cmentarz.
Pracuję zdalnie. Wychodzę tylko do sklepu i wynieść śmieci. Jakbym zarabiał więcej, że mógłbym zamawiać jedzenie przez internet albo ktoś robił mi zakupy i wynosił śmieci, to też mógłbym wcale nie wychodzić.
Lubię jeździć samochodem, ale nie ma gdzie - jedynie do sklepu albo na cmentarz.


Mirki, historia ku przestrodze i ku bece, bo jakbym tego nie przeżyła, to bym nie uwierzyła.
Od miesięcy rachunki za prąd jak za suszarnię grzybów klasy premium. Nie jedną, nie dwie, a jakby z 15 suszarek chodziło non stop, a ja tam nawet piekarnika rzadko używam, bo hehe, bezdzietna lambadziara here. Małe mieszkanie, zero luksusów,
Małe mieszkanie 34 m2 i też nie wiem, od czego aż tak wzrosło zużycie.