Jestem dość zielony w temacie #gielda i widzę po Mirko, że czasami ten tag służy wyłącznie do robienia sobie jaj. Chciałem wrzucić część oszczędności, jakiś mały fragment typu 10 tys. złotych tak, żeby utrzymać się nieco powyżej poziomu inflacji. Rozważam różne opcje, ale od razu mówię – kontrakty, forex, tego typu zabawy mnie nie grzeją. W co iść, co rozważyć?

PAST














