Sąsiadka wykłóca się z starszą matką (ogólnie patologia) dzień w dzień darcie mordy najczęściej po 23 lub 5:30. Matka lekko głucha i córki do domu po pracy nie chce wpuszczać co kończy się tym, że córka drze morde na korytarzu w bloku, aby ta ją wpusciła. Gdy to nie działa to leci z buta w drzwi. Po 15 min jak dostanie się do środka to są dymy w środku. Może jakiś anonimowy

Orinosuke


















