@Byleth: A to nie jest przypadkiem mikroblog? czyli takie miejsce w internetach, że jak ma się potrzebę o czymś napisać to się pisze? Jak nie to przepraszam.
@Dzieci_z_Choroszczy: warto przypomnieć, że ustawa po tych latach po prostu sobie miała wygasnąć, a na nocnym głosowaniu PiS ją przepchnął żeby sobie trwała dalej
@Bielecki: Wciąż jesteś na ekskluzywnej liście. ( ͡º͜ʖ͡º) Zanim skopiuję wszystkie osoby przez #wolacz, osoby wołane we wpisie wciąż mają trochę czasu. ( ͡°͜ʖ͡°) Ale doceniamy chęci i pozdrawiamy serdecznie!
Znajomy napisał że nie da rady jednak dzisiaj wpaść. Idę więc do żony by jej o tym powiedzieć. - Kochanie... - Nie teraz, nie widzisz że sprzątam bo goście przyjdą! - A to potem Ci powiem ( ͡°͜ʖ͡°) #zonabijealewolnobiega
Drogi Wykopie ( ͡°͜ʖ͡°) Dziękuję za 10 tygodni wspólnego oglądania #masterchef Dziękuję za wszystkie oddane głosy na mnie w głosowaniu online, za całą akcję z nocnym głosowaniem. Mam nadzieję, że was nie zawiodłem i te głosy nie poszły na marne oraz że dostarczyłem wam tego co ma dostarczać telewizja czyli emocji, rozrywki, łez i śmiechu (ʘ‿ʘ) W programie starałem się
@Aokx: Kiedys w ogole myslalem ze lubuskie ma nazwe od Lubina, ktory znajduje sie w dolnoslaskim, ale doczytalem ze stolica ziem lubuskich jest Lubusz znajdujacy sie w Niemczech
@strach_na_wroble na zachodzie takie coś odbywa się w następujący sposób, na kilka dni przed planowanym postawieniem zakazu parkowania stawiana jest informacja, spisywane są numery rejestracyjne pojazdów które tam stoją, jeżeli samochód w momencie stawiania zakazu wciąż tam stoi to jest odholowany na koszt miasta Bo zakłada się że właściciel od czasu postawienia informacji nie był na miejscu, jeżeli w momencie postawienia zakazu stoi tam samochód którego nie ma na liście zapisanych
Jak już wiecie, Niemcy kazali mojej rodzinie zabrać z gospodarstwa tylko najważniejsze rzeczy, ze wzgledu na to ze już na swoje gospodarstwo nie wrócą, musieli więc zostawić też wszystkie zwierzęta, w tym pewną kotke o której pożniej. W 1945 roku, 2 lata później wbrew słowom okupantów wróciliśmy na swoje gospodarstwo, pare dni po powrocie babcia poszła sprawdzić czy jej siostra już wróciła z Niemiec, gdy siedliśmy nad lasem koło pola żyta, wyszła kotka,
Ja mam dwie podobne, jedna trochę #creepy. 1. Założyłem się z żoną na pierwszym dwutygodniowym urlopie że nasze 3 koty jak nas zobaczą po powrocie (teściowa przyjeżdżała je karmić dziennie) to nas zwyczajnie oleją, jak to koty. Jakie było moje zdziwienie gdy przez cały dzień nie opuszczały nas na krok, nawet do kibelka chciały za człowiekiem wejść. Zakład przegrałem, wiara w te puchate żołądki powróciła. 2. Za gówniaka wzięliśmy
W zeszłe wakacje byłam 2 miesiące w #australia i napisze wam jakie rzeczy najbardziej mnie zaskoczyły. 1. Po każdej niedzielnej mszy świętej (lub raz w tyg w inny dzień) jest organizowane spotkanie dla wiernych. Gdzie ludzie się spotykają. Jest poczęstunek, kawa, zimne napoje, herbata, ciasta, przekąski itp. No i tam po prostu parafianie sobie rozmawiają. Często załatwiają sobie pracę, pomagają w jakiś problemach itp. Jak pojawia się ktoś nowy to każdy mu
Mój postęp w ciągu 6 lat, może kogoś zmotywuję (。◕‿‿◕。) Chciałbym poruszyć temat talentu, który ostatnio mi przypisujecie. To nieprawda, talent stanowi kilka %, reszta co ciężka praca, ćwiczenia i niech to zdjęcie będzie tego przykładem. Każdy może się nauczyć rysować/malować jeśli tylko tego pragnie i czuje, że ma do tego smykałkę. Gdyby Leonardo Da Vinci nie ćwiczył latami, dziś nie wiedzielibyśmy nawet o jego istnieniu.
Każdego, kto zaplusuje ten wpis, zawołam w okolicach lipca 2061 roku by przypomnieć o przelatującej wtedy komecie Halleya #astronomia #fizyka #kosmos #nauka
Wykopki z #bydgoszcz posiadajace grupe krwi 0Rh- serdecznie prosze o podzielenie sie. Leze w szpitalu wojskowym od piatku czekam na operacje naczyniaka mozgu I niestety ciagle jest odwlekana. Prosze bardzo o podzielenie sie swoja szlacjetna krwia ze zwyklym prostym mirkiem w szpitalu wojskowym do godziny 13 #krew #krwiodawstwo
@mateuszjestfajny: mireczki... moja mama ma taką krew, od lat mówię jej aby się nią dzieliła z innymi, ale jej nie da się przegadać... aż ręce mi opadają jak czytam prośby o pomoc o tę krew, a ona zawsze odmawia... Jak zobaczyła u mnie kiedyś karteczkę w portfelu, że w razie śmierci zgadzam się na oddanie organów to mi ją podarła.