
"Dach przecieka, z nerwów nie śpię". Rodziny z Wyryk nadal czekają na pomoc

- Tutaj to jeszcze z rok będziemy siedzieli. Nie tylko zimę, ale pewnie i lato. Na święta synowie mają do nas przyjechać, może jeszcze jakaś rodzina. Nie mogę się odnaleźć w tej sytuacji, że już nie mamy domu - mówi Tomasz Wesołowski z Wyryk, którego dom został zniszczony przez rosyjskie drony.
z- 2
- #
- #
- #
- #
- #
- #

















