Szef zapytał, czy zostanę dzisiaj dwie godziny dłużej, bo „jesteśmy jedną wielką rodziną i trzeba dowieźć projekt”.
Spojrzałem na niego z uśmiechem i zapytałem, czy w tej „rodzinie” przewidziano dla mnie udział w masie spadkowej po jego jachcie na Mazurach.
Gdy zaprzeczył, wyłączyłem Excela równo o 16:00.
Moje
Spojrzałem na niego z uśmiechem i zapytałem, czy w tej „rodzinie” przewidziano dla mnie udział w masie spadkowej po jego jachcie na Mazurach.
Gdy zaprzeczył, wyłączyłem Excela równo o 16:00.
Moje

































#gielda