G: Pan tu będzie spał? - wskazując na tylną kanapę.
K: A co? Myśli pani, że dla pani pościeliłem?
G: No bo wie pan. Ja tu często jeżdżę i zawsze tu miałam wolne...
K: No dziś jest zajęte, przykro mi.
Grażyna oburzona zaczęła się mościć na siedzeniu naprzeciwko mojego. Wzdycha, kręci się podnosi oparcie.


































-place za duze podatki zeby korzystac ze zlobkow ktore sa z tych podatkow fundowane
-wzialem z zona slub
-nie bije zony any dziecka
-oboje z zona pracujemy