Mirki, stało się to już jakiś czas temu, ale od wczoraj wiem już to prawie na pewno i mogę powiedzieć to jasno i otwarcie: pokonałem raka.
Wczoraj odebrałem wyniki z tomografu, żadnych nawrotów i żadnych przerzutów. Wszystko zniknęło mam nadzieję, że definitywnie.
Trzy cykle chemioterapii i 36 naświetlań przyniosło skutek. Tzw. radiochemioterapia radykalna, bo na operację już się chyba nie nadawałem. Nie chcę się rozpisywać o szczegółach. Piszę o tym dlatego,
Wczoraj odebrałem wyniki z tomografu, żadnych nawrotów i żadnych przerzutów. Wszystko zniknęło mam nadzieję, że definitywnie.
Trzy cykle chemioterapii i 36 naświetlań przyniosło skutek. Tzw. radiochemioterapia radykalna, bo na operację już się chyba nie nadawałem. Nie chcę się rozpisywać o szczegółach. Piszę o tym dlatego,







































Jestem zachwycony tym jak ten kanał poszerzył moją wiedzę o tym jak wyglądała II wojna światowa. Powoli człowiek sobie uświadamia, że połowa rzeczy, która funkcjonuje w popkulturze to zwykłe mity i pewnie za 50 lat kiedy ludzie będą już tylko opierali się na takich mitach, mało kogo będą interesować fakty, począwszy od tego jakim złomem była Pantera a kończąc na tym, że Niemcy mieli jakiekolwiek szanse w tej wojnie.
No i
Zdecydowanie w shermanie, bo miałbym w nim paliwo i wsparcie powietrzne xD
1. Pantera to była złomem dosłownie, bo miała źle zaprojektowany układ jezdny, który cały czas się psuł i nawet po poprawkach sprawiał potężne problemy.
2. Pantera miała dobre wyspecjalizowane działo przeciwpancerne co czyniło z niej mega nieudanym czołgiem średnim. Czołg średni ma być czołgiem wielozadaniowym a nie