@Wrrronika: W sumie ciekawe, czy zwierzęta (i które, poza ludźmi) są w stanie sobie cokolwiek wyobrazić, czy po prostu żyją ciągłością i teraźniejszością.
Izba Reprezentantów zlała z trampka, vanca i innych szurów reprezentujących frakcje America First i Freedom Caucus od republikanów autoryzując NDAA na 2026 rok
Tldr: EU i UA dostanie wsparcie wywiadowcze i materiałowe, wojska USA nadal będą obecne w ramach NATO w Europie. Trampek dostał faka nawet od swoich 🖕🖕🖕
Czy wykopowe onuce mogą mi wytłumaczyć, że jeśli Kupiańsk upadł, to jak to jest, że pan chad Prezydent tut tak se stanął i normalnie nagrywa filmiki? ( ͡°͜ʖ͡°)
Historyczna decyzja Unii Europejskiej o uruchomieniu artykułu 122 traktatu, który pozwala na nieograniczone zablokowanie aktywów Banku Centralnego Rosji o wartości 210 miliardów euro. Kluczowe punkty tej decyzji:
Tło historyczne: Na początku wojny Rosji z Ukrainą UE (wspólnie z G7) zablokowała aktywa rosyjskie na podstawie tradycyjnych sankcji (wymagających jednomyślności, odnawianych co 6 miesięcy). W 2024 r. zdecydowano o wykorzystaniu zysków z tych aktywów (ok. 2,5–3 mld euro rocznie) na wsparcie Ukrainy, bez dotykania kapitału.
Nawrocki robi awanturę o MIGi 29 dla Ukrainy. A nawet przeciętny 10-latek wie, że to jest w naszym interesie i w interesie wolnego świata. Mało tego, powinniśmy uruchamiać fabryki dużych dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu i kilka tysięcy sztuk miesięcznie dawać Ukrainie żeby walili w ruskie rafinerie.
20 dni w Mariupolu, zeszłoroczny zdobywca Oscara, to nie jest film dokumentalny. To jest świadectwo, które przyszło z miejsca, gdzie świat się skończył, a człowieczeństwo przeszło najtrudniejszy test, jaki można sobie wyobrazić.
Każdemu polecam ten obraz. Zwłaszcza tym, którzy pamiętają pierwsze tygodnie wojny i jak ja śledzili nocami każdą relację, każdy wpis, każde przemycone nagranie. Ten film jest powrotem do tamtych emocji, ale w formie, która nie pozwala już odwrócić wzroku.
Jeśli ktoś po 20 dniach w Mariupolu chce zobaczyć drugi, równie ważny obraz tej wojny, to polecam „2000 metrów do Andrijiwki”.
Surowy, bez narracji, kręcony z perspektywy żołnierza – bardziej memoriał niż film. Pokazuje współczesne pole bitwy, gdzie żołnierz jest żywą przynętą, a o każdym metrze frontu decydują głód, zmęczenie, drony i psychika. To obraz bezradności, ale też sensu, którego ludzie tam szukają, by przeżyć kolejny dzień.
2000 metrów do Andrijiwki to film pokazujący życie żołnierza z pierwszej linii frontu, swoisty wizualny pamiętnik, a raczej memoriał... Bo część osób, które widzimy na filmie już odeszła z tego świata. Jest surowy, pozbawiony narracji, prowadzony z perspektywy żołnierza i właśnie dlatego działa tak mocno.
Udało się w kilka dni nazbierać 13 000 zł na transport (już piąty) sieci z Holandii w okolice Charkowa, gdzie posłużą do budowy ochrony drogi Charków-Słowiańsk przed moskiewskimi dronami. Wielkie dzięki wszystkim wpłacającym na zrzutkę i ją udostępniającym!
A jeśli ktoś nie zdążył wpłacić (albo udostępnić), nic straconego, można już wpłacać na następny (szósty) transport.
W pierwszej chwili miałem trochę wątpliwości, ale skoro napisał, że to wcale nie jest rosyjska propaganda i jeszcze powołał się na autorytet redaktora Gadowskiego... Czas szykować plany obrony Chełma i Przemyśla przed nieuniknioną ukraińską ofensywą na zachód. #ukraina #bekazszurow #szuryzglownej
@Mikuuuus: Smutno to się ogląda :( Trochę taka dehumanizacja, robienie miksów z zabijania. A wszystko bo jakiś pajac z Kremla chciał być w podręcznikach do historii
#polskieonuce
źródło: patusy
Pobierz