@panato: też tak twierdzę ;) Nowy rower miał być czarny jak sam diabeł albo oczojebny. No to jest ;) Z tym różowym długa historia, zaczął się od żartu parę lat temu i już został, aż mi łyso było bez niego :D
@hadrian3: przesiadłam się z Krossa, ostatniego Treka miałam ponad 20 lat temu, w międzyczasie był jeszcze Giant. Nie wiem na ile to kwestia geometrii, ale on sam robi to, czego na Krossie (a też trailówka, też okej) nie byłam w stanie dokończyć, więc coś chyba jest na rzeczy...
@kubson93: gdzie tam masz, że kobieta to tylko katolik? Są w Polsce najróżniejsze kobiety i te bardziej konserwatywne nie chcą być reprezentowane ani w ogóle kojarzone z Martą Lempart. Noe widzę nic dziwnego w tym. A do sprzedawczyków z PiSu mi strasznie daleko.
Czołem Wydałem płytę (producencką) z raperami pt. OPAL BLACK. Z tej okazji w tym przepotężnym #rozdajo do zgarnięcia jest wersja kolekcjonerska tegoż albumu, zawierająca: CD (z podpisem), kasetę, rękawiczki, wlepki. Wszystko zapakowane w stylową czarną kopertę. Zdobywcę wylosuję spośród osób plusujących 5 marca. Zapraszam zielonki.
Nie zwalniamy tempa! Zostajemy w pięknym kraju pełnym wina i bagietek. Ostatnio pisałem wam o „Jeziorze zombich” z 1981 roku, które było tak złe, że przez lata Jean Rollin wstydził się jego wyreżyserowania. Fakt takiej niezaprzeczalnej porażki chyba w dużej mierze przyczynił się do tego, żeby rok później wypuścić „La Morte vivanie”, bohatera dzisiejszej recenzji, znanej u nas jako „Martwa żyjąca dziewczyna”...
Tak trzeba żyć!
#jedzzwykopem #gotujzwykopem #pizza
źródło: comment_16154596392gsecmiOfTxKwO7mMVQer1.jpg
Pobierz