Pamiętam jak byłem młodszy i mi moja matka opowiadała "motywującą" anegdote o synu sąsiadki ciotki co do 30stki się nawet nie całował a potem "kogoś poznał" i praktycznie od razu wzieli ślub i zrobili dwójke dzieci. Potem mi kiedyś powiedziała o jeszcze jednym typku co skończył podobnie tylko kilka lat wcześnie. Od tamtej pory często słysze takie anegdotki o "late bloomerach co kogoś poznali" i to zawsze jest w okolicach 30stki, speedrun
JustFox







