Przez lata się łudziłem że może nie wyglądam tak beznadziejnie i ciężką pracą moge z siebie zrobić atrakcyjnego faceta a nie tylko pierdołe do statkowania. Ale nieważne ile zasuwałem na siłowni czy robiłem zabiegów kosmetycznych to nic nie zmieniało. Przed wczoraj spróbowałem po raz kolejny założyć tindera po kolejnym roku na siłce i po sesji zdjęciowej u fotografa. Oczywiście jak było 0 tak jest 0. Poddaje się. Jestem debilem że w ogóle
JustFox



Amen.
Jak ktoś mówi mi, że liczy się wnętrze, inteligencja itp, to k...wa wiem iż to virtue signaling, a zarazem chce mi powiedzieć "jesteś brzydki w c--j".