@sikalafou: Bananowa Rodzinka z bananowymi problemami. Kacperek strzela focha, bo Ojciec nie dał Mu 200zł na wyjście z kolegą do kina tylko 150zł i przez to będzie musiał jechać obrzydliwą komunikacją miejską. Oglądałem jeden odcinek i +/- tak to wyglądało xd
Imię Mahommet stało się najpopularniejszym imieniem nadawanym chłopcom w 2022 r w całej Wielkiej Brytanii ( ͡° ͜ʖ ͡°) Fajna ta przyszłość Europy, taka nie za fajna
@kinlej: Antoś jest spoko imieniem. Stachu, Andrzej, Henryk, Jola, Zosia, Basia itp. Wolisz Brajan i Dżesika? Jesteśmy w Polsce, a nie w hamburgerowni.
Chcąc pomóc Ukrainie, świadomie powtarzają to, co mówią Ukraińcy i Kijów. To obraz mocno podkoloryzowany. Brutalnie rzecz nazywając, znacznie przesadzony w stosunku do tego, jak wygląda rzeczywistość. Jeśli się nic nie zmieni to Ukraina wojnę przegra.
Nie jestem ekspertem w tematyce "zespołu Downa", ale obok mnie mieszka, że tak do brzydko ujmę- dałn, który ma mieszkanie, pracę i żyje sobie sam. Nigdy od Niego nie śmierdziało, chodzi schludnie ubrany itp. Od czasu do czasu nawet coś pogadamy, bo mamy wspólny śmietnik i szczerze pisząc, to facet potrafi w miarę normalnie prowadzić konwersację. Mam takie #pytanie Dlaczego są dałny i skończone dałny?
LUBLIN Mały kotek szuka stałego domu i kochającej rodziny. Na moje oko ma ze 2 miesiące, korzysta z kuwety. Maluch jest przestraszony, ale z dnia na dzień coraz bardziej przekonuje się do człowieka. Prawdopodobnie został podrzucony.
Mała przypominajka dotyczącą przechowywania leków:
- kuchnia i łazienka to słabe miejsca na domową apteczkę, jest tam ciepło i wilgotno - lepiej wybrać szafkę w salonie lub sypialni poza zasięgiem dzieci i zwierząt - leki lodówkowe kładziemy na środkową półkę, nie na drzwi - nie zostawiamy leków w samochodzie - warto zaopatrzyć się w torebkę / pudełko termoizolacyjne, jeśli musicie przewieźć leki
Burze z gradem przechodzą w pasie od Jaworzna w zachodniej Małopolsce po Jelenią Górę na Dolnym Śląsku. O potężnym gradobiciu donoszą m.in. mieszkańcy Tychów.
"Mieszkańcy Mariupola zaczęli ustawiać pułapki na gołębie, aby zdobyć pożywienie i przeżyć. Tak samo robili ludzie podczas Wielkiego Głodu w latach 1932-1933" - przekazała rada miasta Mariupola. Jak poinformowano, w mieście nie ma wystarczającej ilości produktów spożywczych.