Typowy bazarkowy klient samochodowy: przyjeżdża z domu oddalonego zwykle o kilka przecznic i musi wjechać pod samo wejście, bo zaparkowanie 200 metrów dalej oznacza, że równie dobrze mógłby przyjść pieszo. A tyle to nie.
Ej mirki kręcić aferę? Od grudnia pracuję w nowym kołchozie, jednocześnie regularnie co dwa miesiące oddaję krew, przysługują mi z tego tytułu 2 dni wolne, a pracodawca nie zgadza się na udzielenie dwóch dni.
Kręcić aferę? Inspekcja pracy czy coś innego? Nie zależy mi i tak bo na koniec lutego zmieniam robotę.
Na sanki z dzieckiem: niesamowity poziom egoizmu, braku odpowiedzialności oraz stawianie siebie i własnej wygody na pierwszym miejscu, podczas gdy w promieniu 10 minut spacerem znajdują się wolne miejsca parkingowe, a park jest jednym z lepiej skomunikowanych w Warszawie. No ale wiecie...
źródło: image
Pobierz