@KrystJan: Sprawdź ustawienia > wyświetlane treści i zobacz jak masz ustawione "Ukrywanie niedostępnych utworów". Mam kilka takich utworów, że są wyświetlane na szaro, mimo że czasem dalej są dostępne w platformie. Wtedy zazwyczaj są dostępne jako singiel, a ja wcześniej dodałem z albumu. Zakładam, że spotify mogło stracić licencję na cały album, ale dalej mają ważną na ten poszczególny utwór wypuszczony jako singiel.
@TakiSobieLoginWykopowy Wtrącę się, ale naprodukowałeś tu tyle ogólników i masła maślanego, że aż się prosi to skonfrontować z jakimś ładem i składem.
Post i zdjęcie to szydera na podporządkowywanie swojego życia archaicznym zabobonom. Bronisz tego twierdząc, że wszystko zależy od perspektywy i jest względne, żaden fakt nie jest ponadczasowy - i z tym wszystkim można się zgodzić, ale to nie jest na temat. Teza brzmi "wiara w Jahwe (w to, że istnieje
Niemieckie służby celne i policja po wieloletnim śledztwie przeprowadziły spektakularną operację przeciw gangom narkotykowym. Przejęły ponad 35 ton kokainy. Narkotyki są warte kilka miliardów euro.
@slizgi: za każdym razem ktoś chce się popisać swoją przenikliwością i pisze to samo g---o o przynęcie XD Nie, nikt nie wystawia 35t k-----y na przynętę. Jakby zgarnęli 100t, to jakiś wykopek i tak by napisał, że bokiem przeszedł transport o masie słońca. Zaliczyli wtopę, policja ogarnęła swoją robotę i tyle.
@Hatt0riHanz0 no o szczegółach można sobie już wróżyć, ale uzyskanie informatora i ugranie z nim takiej współpracy też mi się wpisuje w "ogarnęli swoją robotę"
@Hatt0riHanz0: Chyba mamy inne wyobrażenie o ich pracy, bo ludzie tego kalibru (ci, którzy wiedzą, gdzie płynie 35t koki) nie przychodzą skruszeni na komendę z poczucia winy. Ktoś musiał do tego szczura dotrzeć, zbudować na niego zarzuty, zwinąć w odpowiednim momencie i przekonać do sypania. To właśnie jest praca operacyjna. Przecież nie są fizycznie w stanie sprawdzać każdego kontenera, więc co mieliby zrobić żebyś im pogratulował? Liczy się rezultat akcji,
@drMuras No właśnie nie. Za każdym razem jak czytam tę głupotę to mnie coś strzela. Islam przychodzi z muzułmańskimi imigrantami. Oni przyjeżdżają jako muzułmanie, robią duże muzułmańskie rodziny i zajmują procentowo coraz większą część społeczeństwa. Samo odejście od chrześcijaństwa nie ma nic do rozpowszechniania się Islamu. Jak ktoś się przełamał i odrzucił jedne pustynne fantasy, które mu wpajano od dziecka, to będzie miał awersję do wchodzenia w jakiekolwiek nowe. Zwyczajnie -
@drMuras ale.. wklejasz artykuł z angielskiego Superexpressu xD I nawet go nie czytałeś, bo tam piszą, że to jest spowodowane gigantycznym napływem muzułmanskich imigrantów. Czyli, to co ja napisałem wcześniej. Sama próżnia nie powoduje, że nagle ludzie sięgają po koran. To imigranci zaczynają dominować ilościowo i wywierają presję. Myślisz, że tam się nawraca głównie ta ateistyczna młodzież, bo im brakowało czegoś głębszego w życiu i odnaleźli to w słowach swoich syryjskich
Okazuje się, że kiedy potrafiłem pisać o depresji czy samotności, to nie było tak źle, bo miałem jeszcze tę umiejętność krystalizowania myśli. Jakkolwiek przykre, to jednak przebiegały przeze mnie wyraziste emocje. Z braku impulsów zewnętrznych, które przynosiłyby jakieś odczucia, można się wytrenować w pustce. Komórki obumierają. Trzymam się bodaj dwu ostatnich instancji, które jakoś mnie pobudzają. Gdyby nie one, zapomniałbym całkiem, że istnieję. Najgorsza jest utrata poczucia realności: o nic nie można
@psycha Pamiętam jak kilka lat temu sformowałes tu fajną definicje samotności - aki brak punktów wspólnych. Nawet ją przesłałem kilku znajomym, żeby się podzielili przemyśleniami. Długo już się kopiesz z deprchą?
Twitcha już wkrótce czeka zalew "nowych twarzy". Jak tak dalej pójdzie, to już wkrótce skończą się złote czasy dla streamujących osób, których jedynym atutem jest uroda.
@AnonimoweLwiatko Jak ktoś używa avatara stylizowanego na soft-porn dziecko, to jest coś nie halo - i z twórcą i z odbiorcą. Ale w normalnym przypadku pomyśl o plusach takiego zabiegu, czysto pragmatycznie. Nie używasz swojego wizerunku, więc nic co zrobisz i powiesz nie odbija się na tobie w realu, nie zobaczysz deep fake p---o ze swoją twarzą w necie. Nie używasz wizerunku, ale jednocześnie masz co wrzucić na merch i generalnie
@KRZYSZTOF_DZONG_UN Bo ten temat to filozoficzne i prawne piekło, w które żaden rozsądny polityk się nie wpakuje. Moralnie nie można obwiniać osoby decydującej się na eutanazje, ale można mieć wątpliwości do winy jej otoczenia, które na to pozwala. Osoby ze skłonnościami samodestrukcyjnymi uważamy za chore i wymagające leczenia. Jedynym przypadkiem, który zostawia nas (otoczenie) jakoś moralnie usprawiedliwionych to przypadek osoby już śmiertelnie chorej, która ma na sobie wyrok podyktowany losem i
@wpisynienawisci Chciałem się tu jakoś mocno rozpisać, ale to temat na cały esej. Jego podsumowanie brzmiałoby mniej więcej tak: Osoba, która jest już tak zmęczona istnieniem, że pokonała najbardziej pierwotny instynkt przetrwania i oswoiła się z definitywnym rozwiązaniem sprawy vide "pojadę na wojnę, najwyżej zginę, przecież nie mam nic do stracenia, ani nie dla mnie nadziei" to osoba, która nie szuka zmian w życiu, tylko jego końca. Na tym etapie nie
@wpisynienawisci: Wróciłem do domu, to mogę Ci opisać jeszcze jeden dość mało intuicyjny mechanizm - moim zdaniem najbardziej upośledzający motywację chorego do życia. Przewlekła depresja wypacza wyobrażenie, a właściwie rzetelne wspomnienia o normalnym funkcjonowaniu. Tak jak nieużywany mięsień zanika, tak nieodczuwane emocje się zapomina. Codzienność osób zdrowych jest naszpikowana takimi małymi pozytywnymi niuansami, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy i nie rozumiemy co by było, gdyby ich nie było.
źródło: temp_file562366404269969365
Pobierzhttps://www.vulture.com/2014/10/herbie-hancock-my-battle-with-crack.html
Fogg to był gość!