Co sądzicie o takim nowym systemie na dzietność/emerytury? W sumie sam go wymyśliłem. Nazwa programu to "ojciec-beta". Właściwie co to oznacza? Oznacza to, że taki ojciec-beta, podpisywał by w zusie umowę na np 20 lat na finansowanie obcych dzieci w Polsce (przelew do zusu dodatkowo 800zl miesięcznie), a w zamaian miałby np emeryturę 5 lat krócej z zachowaniem oczywiście pensji dobrej.
Ojcem-beta mógłby zostać każdy bezdzietna i bezdzietna kobieta po
Ojcem-beta mógłby zostać każdy bezdzietna i bezdzietna kobieta po









A co jak Vati stworzy nowy rząd z Tuskiem? Ale byłby plot twist... Chyba zagłosuje na Matiego.......