Nie mogę znaleźć pracy, albo od razu jestem odrzucany albo mam rozmowy o pracę i też w sumie jestem odrzucany... (╥﹏╥)
Takie siedzenien w domu i obijanie się nie jest dobre dla psychiki młodego człowieka, bardzo chciałbym pójść do pracy, do biura, wyjść rano w pożytecznym celu.
Niepotrzebnie rezygnowałem z pracy księgowego jakiś czas temu, zamysł był taki żeby odetchnąć psychicznie i dokończyć na spokojnie magisterkę z finansów co
Takie siedzenien w domu i obijanie się nie jest dobre dla psychiki młodego człowieka, bardzo chciałbym pójść do pracy, do biura, wyjść rano w pożytecznym celu.
Niepotrzebnie rezygnowałem z pracy księgowego jakiś czas temu, zamysł był taki żeby odetchnąć psychicznie i dokończyć na spokojnie magisterkę z finansów co





W zeszły czwartek wykonałem u lekarza zabieg podcinania blizn (po trądziku). Polega on na umieszczeniu igły w punkcie zrostu wklęsłej blizny i "oderwanie" jej, tak aby się podniosła, a skóra była gładka. 1 dnia wiadomo, cała twarz czerwono-brunatna, napuchnięta, drugiego dnia widoczne opuchnięcie no i rozległe rany na twarzy, a dziś już elegancko większość ran zamienia się w siniaki i wyglądam jedynie jak
Doktor podcinał mi taką małą igiełką każdą atroficzną bliznę indywidualnie więc tych otworów po igiełce miałem dużo, twarz przez pierwsze 4-5 dni wyglądała bardzo niewyjściowo. Po dwóch podcięciach blizn (między pierwszą wizytą, a drugą minęło 6 tygodni) byłem u niego jeszcze 2 razy na wypełnienie
Zauważalnie była poprawa tak dopiero po 3-4 miesiącach właśnie, bo skóra też potrzebuje trochę czasu na przebudowę.
Wyjść do ludzi można myślę, że nawet po 5 dniach w moim przypadku, twarz może być jeszcze troszeczkę opuchnięta, ale nikt na ulicy nie zwróci w sumie na
Poprawę widziałem tak po 3-4 miesiącach od pierwszego zabiegu.
Powiem w ten sposób- jeżeli jest coś co ma pomóc to jest podcięcie i wypełnienie ubytkiem kwasem HA. Po czymś takim skóra się podnosi, kolagen się produkuje,