@Qbasa: No właśnie nie był. W pierwszym zadaniu narysował 5 zbiorów z 4 elementami (zgodnie z intencją autora zadania), a najkrótszą opcją byłyby 4 zbiory z 5 elementami. W tym sprawdzianie chodziło o znajomość konkretnej metody i sposobu postępowania, a nie tylko sam wynik. I tego twardogłowy OP nie jest w stanie zrozumieć.
@kielus: Operując wyłącznie na niezdefiniowanych liczbach. Jeśli masz 5 monet o wartości 2 złote, to działanie musi wyglądać 2+2+2+2+2 (zł). Dzieciaki miały się tej idei mnożnej i mnożnika nauczyć, wszyscy wiedzieli o co chodzi i dlatego zadanie zostało zapisane skrótowo, bez dodatkowych wyjaśnień.
Nie podobają mi się takie zadania. A z matmy zawsze byłem bardzo dobry.
@Qbasa: Mi też nie, ale tu nie o to chodzi. Do OPa
W czym leży problem ? W tym, że podawana jest słownikowa definicja działania bez jego właściwości ? W tym, że podawane są przykłady z innych dziedzin niż liczby całkowite, gdzie działanie rzeczywiście nie jest przemienne ? Czy może w tym, że sporo miłośników formalnych definicji jak ich poprosić o formalny dowód to chowa głowę w piasek ?
@kielus: Dzieci rozwiązujące te zadania miały robić je tak, jakby nie były one
@kielus: Nie chcę cię martwić, ale tam nie ma żadnego polecenia xD Może w takim razie twój dzieciak powinien zostawić pustą kartkę? W końcu nikt mu nie napisał co ma z tymi cyferkami zrobić xD
@kielus: Już zabieram się do roboty. W międzyczasie ty udowodnij mi matematycznie skąd twój młody wiedzial że w pierwszym zadaniu musi narysować kulki w zbiorach. W końcu NIGDZIE nie jest tak napisane, zgodnie z twoją logiką wystarczy napisać wynik.
@ChadimusPrzegrywus: Złoty środek to oczywiście spróbować i jednego i drugiego, i z żadnym nie przesadzić. Ja do około 20-21 roku życia byłem nie wychodzącym z domu przegrywem. Później nastąpiło przebudzenie i starałem się jak mogłem żeby nadrobić stracone lata, co moim zdaniem udało się tylko częściowo. Boję się pomyśleć co by było gdybym całą swoją młodość przeżył jako przemądrzały i gardzący towarzyskimi ludźmi piwniczniak, a przebudzenie przyszło mocno po czasie,
@myrmekochoria: Temat mnie zainteresował, zacząłem szukać więcej informacji i mogę się z wami podzielić jedną z nich, bardzo istotną. Kartka papieru widoczna na zdjęciu OPa to najprawdopodobniej fotoszopka, która nie jest oryginalnym listem. Jej treść też nie jest do końca taka jak w rzeczywistości, wygląda raczej na zlepek różnych fragmentów zapisków z notatnika jednego z górników. Oryginalny notatnik wygląda tak jak na zdjęciu poniżej.
@Sunivia: Cokolwiek to jest, nie jest to oryginalnie napisany przez tego górnika list. Stawiam na udramatyzowaną i łatwiejszą do przeczytania wersję stworzoną na potrzeby pokazania jej szerszej publiczności.
@Solstafir: Problem w tym że na przeróżnych tinderach mocno wyróżniającą się i często spotykaną część męskiej populacji stanowią pracownicy IT, którzy dodatkowo często wyglądają podobnie, żyją podobnie i mają podobne zainteresowania xD Sam nie raz spotkałem się z sytuacją gdzie dziewczyna na spotkaniu odetchnęła z ulgą kiedy powiedziałem że nie pracuję w IT tylko mam w miarę ciekawą pracę z dala od typowego korpo xD
Na drogowskazach nazwy zagranicznych miejscowości będą pisane w języku polskim. W środę zostanie wymieniony pierwszy z nich. (...) Odtąd mają znajdować się na nich nazwy polskie, a następnie w nawiasie nazwy oryginalne. Czyli (...) np. pojawi się na nich napis: „Lwów (L’viv)”.
Może dzięki temu niektórzy ludzie przypomną sobie o istnieniu polskich odpowiedników. Takie na przykład niemieckie Aachen w języku polskim to Akwizgran, ale mam wrażenie, że wiele osób w ogóle nie kojarzy jednego z drugim.
Dziś blisko siedem godzin składaliśmy roztrzaskaną żuchwę u 19-latka, który przewrócił się na hulajnodze - napisał na swoim profilu Marcin Socha, chirurg szczękowy z warszawskiego szpitala. Niemal każdego dnia mamy na SORze osoby po takich zdarzeniach.
@ortofosforan: Na rowerze wywalić się jest znacznie trudniej. Na hulajnodze, z jej malutkimi kółeczkami, wystarczy jeden mały, niezauważony krawężnik czy dziura. A ludzie z----------ą na tym często szybciej niż jeżdżą rowery, 25-30 km/h. Mój dentysta opowiadał mi przy okazji ostatniej wizyty, że dzięki hulajnogom znacznie poprawiła się jego sytuacja finansowa, bo regularnie trafiają do niego ludzie z rozwalonymi zębami po przewrotce na hulajnodze.
Ciekaw jestem w sumie która powstała pierwsza. Angielska imo ma dużo lepsze rymy i bardziej dopracowany i dopasowany do melodii tekst. Biorąc pod uwagę, że CD Projekt koncentruje się na rynku zagranicznym a nie polskim, to nawet bym się nie zdziwił.
Wrocławska policja opublikowała portret pamięciowi mężczyzny podejrzewanego o pobicie publicysty Przemysława Witkowskiego. Mundurowi proszą o pomoc w zidentyfikowaniu sprawcy.
Varg Vikerness nie jest jedyny, ponoć poleciało bardzo wiele kanałów przeróżnych black metalowych zespołów, które zupełnie niczym sobie nie zawiniły. Między innymi polski zespół Stworz wydał na fejsie oświadczenie w tej sprawie, bo ich kanał też został zbanowany:
- wystąpień praktycznie nikt nie słucha, widownia dzieli się na 3 grupy: gości którzy przysypiają, gości co klepią coś na laptopach, gości co przeglądają coś na telefonie (najczęściej fejsa, bo jednak mirko jest znane tylko wśród Polaków, ale reddita też widziałem przeglądanego)
- organizatorzy nigdy nie zapewniają drukowania plakatów, ludzie bujają się samolotami po 10 000 km próbując przekonać personel pokładowy, że ich wielka tuba z plakatem mieści się w limicie bagażu, a jak nie uda się przekonać, to porzucają tuby i prezentują psu z gardła wyjęte plakaty
@AnonimoweMirkoWyznania: Protip to drukować nie na papierze, tylko na jakiejś tkaninie xD Taki szmaciany prostokąt po złożeniu mieści się w kieszeni, kolory są wyraźne,
@wielkiparasol: Ale niestety działa tylko i wyłącznie na oryginalnych rozdzielczościach 640x480, 800x600 lub 1024x768 przez co na współczesnych monitorach wygląda jak guwno
@RezuNN: Otóż poważny studencie poważnych studiów inżynierskich, coś takiego występuje też na przykład na AGH xD Jest nawet zapisane w oficjalnych materiałach Rady Samorządu, przynajmniej było w trakcie moich studiów. Zgłaszanie sprawy "wyżej" w przypadku nagminnego spóźniania się to już inna sprawa, takie przypadki też się zdarzały.
Trzeba też zwrócić uwagę, że to działa w dwie strony. Studenci mogą się ulatniać po 15 minutach nieobecności prowadzącego, ale prowadzący ma z
W tym sprawdzianie chodziło o znajomość konkretnej metody i sposobu postępowania, a nie tylko sam wynik. I tego twardogłowy OP nie jest w stanie zrozumieć.
@Qbasa: Mi też nie, ale tu nie o to chodzi. Do OPa
@kielus: Dzieci rozwiązujące te zadania miały robić je tak, jakby nie były one