@pablo397 Gdy II Rzeczpospolita stanęła w ogniu wojny, to tak bratersko wychwalany tutaj naród, równie mocno został pochłonięty widmem nacjonalizmu. Z resztą, co tu dużo mówić, skoro pomimo upływu lat i dokonanej rzezi, retoryka i argumentacja historii pozostaje ta sama.
Taka mnie rozkima złapała. Czlowiek ma jakis zmysl w glowie ze powiedzmy wie, ze ma wstac o 6 30, odpala budzik, zasypia i budzi sie 2 minuty przed budzikiem sam. Albo jak siedzi i ktos sie na niego gapi to podswiadomie to czuje i sie rozejrzyj. Nawet to przetestowalem w samolocie. Wiele ludzi, wiekszosc zamkniete oczy i siedza. Ja wstaję i gapie sie na losową osobę, mija 15 sekund a ona otwiera
@kotbehemoth Ale ja nie mam nawet się z czego usprawiedliwiać, przedstawiam tylko okoliczności w jakich odbywało się wymeldowanie i z jaką sytuacją się zmierzyłem będąc już w drodze w drugie miejsce. Nie wiem czemu wspominasz tutaj o naczyniach czy śmieciach jako liczbie mnogiej, gdy całe zamieszanie odnosi się do nie nawet całkiem zapełnionego jednego kosza na śmieci, który jest na tyle mały że można by go zmieścić pod zlewem. Bez przesady,
@kotbehemoth Pewnie, że mnie interesuje. Dlatego też będę wdzięczny za każde dodatkowe spostrzeżenia w temacie tych którzy mają podobne doświadczenia. Żadnego klepania po ramieniu mi nie potrzeba, bo całą sytuacją postrzegam bardziej jako absurd aniżeli szkodę. Tym bardziej nie widzę celu na tworzenie fikcyjnych historii na temat miejsc, których szczegółów dokładnych nie podałem. Kto się z czymś podobnym zetknął to chętnie poczytam, tworzenia jednak drugiego dna w tej historii nie widzę
@daf38 Jeśli na południe od miasta to tym lepiej. Wskazałbyś w którym na pewno by był punkt druku? Czytam, że niektóre kioski nieobsługiwane przez Niemców, a które są otwarte w niedzielę mogą je również mieć, to prawda?
Każdy nowy materiał z białoruskich ulic daje mi przebłyski tego co się działo w listopadzie 2013 roku. Nie wiem czy w obecnej sytuacji jest jeszcze szansa na uniknięcie większego rozlewu krwi. #bialorus #europa
@marylin17: Najwidoczniej sam nie ogarnie jeżeli pyta o jakiś serwis. Bateria w tym telefonie jest zabudowana i jeżeli ktoś się na tym nie zna to lepiej tego robić samemu, bo bardzo łatwo mogą strzelić te szklane plecki z tyłu
@marylin17 Co to w ogóle za logika? Pod każdą usługę mógłbyś z takim podejście wyjechać. Wolę dać to komuś sprawdzonemu niż później narzekać że klapka telefonu nie została dobrze zapieczętowana i woda przenika do środka.
- Tu od obcokrajowców pobiera się 10-20-krotnie wyższe opłaty. Jeszcze rok temu z pozwoleniem na pracę lub prawem jazdy można było płacić "normalne" ceny. Ale to już minęło, czara goryczy się przelała – pisze pan Michał, który od trzech lat mieszka i pracuje w Tajlandii.
W Rosji normą jest, że wejściówki do muzeów są dla obcokrajowców kilka razy droższe ¯_(ツ)_/¯
Jakiś konkretny przykład? Nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Nie dość że ceny sprawdzić można na cenniku dostępnym w sieci, porównać je z tablicą taryf przed kasą biletową, to przy każdym wejściu dostaje się paragon podający oficjalną cenę dla dorosłej osoby. W żadnym mieście nie spotkałem się z jakimś kantem.
"'Three things can not hide for long: the Moon, the Sun and the Truth."
https://www.leeds-live.co.uk/news/uk-world-news/coronavirus-updates-live-cases-yorkshire-19042623
#uk
źródło: comment_1601767051heVUBXbk1gcqnbUGRWtsVR.jpg
Pobierz