Jako człowiek bez pasji lubię opowieści o ludziach którzy mają bzika na jakimś punkcie i zrobili z niego swój way of life.
Jakaś misję życiową jak np ratowanie kormoranów czy coś w tym stylu.
Być może dlatego że rzadko kiedy spotykam ludzi którzy robią w życiu coś co chcą robić. Każdy nienawidzi swoją pracę, chce być gdzieś indziej, chce być kimś innym.
Zauważyłem, że większość facetów ma w rubryce "zainteresowania" rzeczy w stylu pływanie, piłka nożna, siłownia, sport, motoryzacja, gry komputerowe, czasem pojawi się jakaś grafika komputerowa, historia i militaria.
A Różowe? U Różowych jak na #tinder - film, muzyka, podróże - u wszystkich prawie to samo ( ͡º͜ʖ͡º)
Pływanie - minimum 3x w tygodniu + bicie własnych rekordów i zdrowe odżywianie Piłka nożna - granie i kibicowanie Siłownia - dieta, treningi, osiągi, progres, regres, dbanie o sylwetkę Motoryzacja - może być to mechanika, może być to jeżdżenie na rajdy,
@dmsq: ja nie neguje, ze niektore sposoby realizacji tych hobby moga byc wartosciowe - w zadnym wypadku.
Ale po prostu bawi mnie niezmiernie kolejna proba udowodnienia, jak to mezczyzni maja ach och wspaniale zainteresowania, a kobiety takie przyziemne i byle co (ta.. bo gwiezdne wojny wymienione wyzej takie w cholere ambitne, a komedie to juz nie - przeciez to ten sam poziom, ludzie..). Tak naprawde wszystko to, co zostalo wymienione
źródło: comment_HKAVwHDM8MVyFI5FCA1rc14vrZJQa0Bq.jpg
Pobierz