Chyba nigdy nie dojde do 1800 roku... 1524 przypadkowo zapomniałem o wskaźniku buntu i rozpoczęła się wojna domowa ze szlachcicami, bez problemu rozbiłem ich u siebie i przejąłem wszystko i tu jest ok.
Ale jakimś cudem dostali dla siebie wszystkie moje kolonie w Ameryce. Wysłałem tam jednostki, żeby to odbijały ale prowincje są okupowane i nie trafiają od razu do mnie. Nie chce mi się teraz latać po wszystkich koloniach i je
Już nie pamiętam gdzie to kliknąłem ale przejrzyj wszystkie opcje dyplomatyczne, może będzie w tych przyjaznych akcjach? Raczej nie było tego w tym samym miejscu co zawsze bo właśnie nie masz tej zakładki dla opcji odnośnie wasali.
@pablonzo: Zawsze mam bekę z tych kolejek xd Nigdy nie robię tego na ostatnią chwilę i jeszcze nigdy nie czekałem. Natomiast jest sporo osób, które czekają na mrozy albo śnieg i potem zdziwienie, że warsztaty nie wyrabiają xd
Jaki jest według was najbardziej realny scenariusz gdzie Polska jest znowu w sytuacji zagrożenia niepodległości?
Bo według mnie obecnie poza jakąś wojną hybrydową, która pewnie i tak miałaby miejsce w państwach bałtyckich, to chyba jedynym realnym zagrożeniem byłoby dojście w Niemczech partii takiej jak AfD i ponowny sojusz Niemiec i rosji.
Mi się autentycznie w głowie nie mieści, że w Polsce mamy tylu Polaków, którzy kibicują takiej partii, bo "walczą z woke i imigracją".
Największym problemem #eu5 w obecnej formie jest to, że AI dosłownie nic nie robi na mapie. Może minąć cała gra i po kilkuset latach rosja dalej nie powstaje, Otomanowanie dalej są śmiesznie mali, Węgry i Czechy dalej są takie same a Austria i Polska małe.
Mapa praktycznie w ogóle się nie zmienia od startu rozgrywki i przez to najfajniej się gra przez pierwsze 100 lat a potem jak sobie uświadamiasz,
@FireDash: IMO usunięcie drzewka misji to był zły pomysł. Obecne oparcie się na eventach sprawia, że gracz nie wie jak powinien się zachowywać by osiągnąć jakiś historyczny albo wprost przeciwnie skutek, więc w zasadzie te wszystkie eventy co mają kraje można o dupę potłuc, bo się nigdy nie spełnia warunków aby zaszły.
A AI też w takiej sytuacji trudniej "wepchnąć" na tory, aby właśnie szło po historycznym drzewku misji i
Da się kupić stalową patelnie nie wyprodukowaną w chinach i żeby nie była jakimś produktem dla hipsterów za 1000 zł? Przeraża mnie czasami jak niektóre produkty są już tylko robione tam.
Nie wiem czy tylko ja tak mam ale ostatnio mam pełno bugów związanych z windowsem i czasami aplikacjami. Teraz np. zaczął mi świrować chowany pasek zadań i sam się nie wysuwa.
Widzę, że te przenoszenie projektów do Indii i wsparcie AI powoli faktycznie wchodzi do gry xD
Tak u mnie wygląda Europa pod koniec 17 wieku. #eu5 Byłby lepszy hajs ale dopiero 50 lat temu dowiedziałem się jak się buduje miasta xD
Francja nie istnieje xD Powstało coś dziwnego w jej miejsce. Szwecja i Węgry blobuja. Niech was nie zwiedzie mały ottoman, ma pół Ameryki łacińskiej dla siebie. Polska była o wiele większa ale właśnie przechodzi 2 rozbiory przez Brandenburg i Prusy.
@Piastan: Nie lubię tego w tych grach. Chciałbym, żeby AI działało tak, że jakbym nie wpływał Hiszpanią na Europę i po prostu sobie kolonizował Ameryke, to żeby normalnie powstała rosja, Rzeczpospolita itd. i żeby Europa wyglądała mniej więcej historycznie.
@wankiel: Problem w tym, że kampanie wyglądają i tak identycznie, po prostu stan z początku rozgrywki w ogóle się nie zmienia może poza unifikacją Francji xD rosja nie powstaje, osmanowanie się nie rozwijają, Czechy i Węgry są jakie były
No i chui, odkrywcy i eksploracja coś się popsuła i z jakiegoś chui wie jakiego powodu nie mogę odkryć obszaru Janeiro xD Cała kampania Portugalią w pisdu (╯°□°)╯︵┻━┻
A to nie jest tak, że z Portugalii możesz tylko odkryć nadmorskie tereny? A tamte już z lądu? Ja tak samo odkrywałem jedynie morskie tereny Hiszpanią i nic w głąb lądu.
@NaczelnyWoody: Ja sam nie wiem jeszcze jak działa odkrywanie lądowych terenów ale mogę jedynie powiedzieć, że nie odkryłem jeszcze żadnego, nie wiem czy do tego trzeba konkwistadora czy da się wysłać z prowincji jeśli jest już miastem.
Nie rozumiem czasami tego jakie priorytety wybiera ta gra pod względem powiadomień. Co chwilę mam spam śmiercią jakichś dalekich krewnych, co wnosi dosłownie nic do rozgrywki. A teraz podczas wojny z Aragonią, o tym że walczę też z Portugalią, dowiedziałem się dopiero kiedy na moim terenie maszerowała już ich armia xd Podkreślę, że na początku nie uczestniczyli w wojnie.
Miasto należy do mojego rynku ale mam wykrzyknik na budynkach, że nie ma zasięgu i nie ma surowców z tego rynku. Da się to jakoś poprawić poza stworzeniem nowego rynku bliżej?
No i jaką w ogóle macie politykę tworzenia rynków? Dużo małych czy próbujecie robić ogromne centra handlowe? Nie wiem w jakim kierunku iść w Ameryce.
Ten system rodów itd. to zdecydowanie najgorsza część tej gry. Teraz praktycznie co parę sekund dostaję powiadomienia o śmierci jakichś krewnych, którzy w ogóle mnie nie obchodzą, gabinet żyje, tak samo dziedzic, resztę mam w nosie.
Co zrobiłem źle, że wszędzie przy wybieraniu osób niezależnie czy to na dowódców, małżonków czy do gabinetu, mam nasrane setki tubylców xD
Pamiętam, że wybrałem jakąś integrację zamiast handlowania albo niewolnictwa, to jest problemem? Chciałem być miły dla ludności lokalnej ale następnym razem wybiorę niewolnictwo jak to ma tak wyglądać xd
Jakie armie robić na początku rozgrywki? Kastylią brałem pospolite ruszenie + dorabiałem z 2k ciężkiej kawalerii regularnej i mnie Maroko dojeżdżało co chwilę w wojnie lądowej. Jedna sprawa to, że po prostu mieli sojuszników i więcej armii ale w walkach gdzie mieliśmy podobne armie ja często traciłem 2-3x więcej niż oni. Z tego co zauważyłem to oni 50/50 mają piechote i kawalerie i zaczynam mieć pomysł na tworzenie jednostek złożonych wyłącznie z
@Piastan: Ustawiałeś może już export do kolonii? Żeby wystartować jakieś miasta itd. trzeba na początek rzucić trochę drewna, papieru itd. ale nie potrafię tego ustawić. Wiem, że muszę wydzielić trochę manualnej zdolności handlowej i puścić eksport z mojego rynku do rynku kolonii ale jakoś mi to nie działa.
O co tutaj chodzi. Nie jestem w stanie przejść do lokacji obok bo jak tam klikam to od razu pojawia się okienko transportu morskiego, tak jakby one nie graniczyły lądowo.
@Drmscape2: @Nedifie O to spoko jak to działa w ten sposób. Wydawało mi się, że można sobie spokojnie fort ominąć i iść dalej a to działa tak jak te fortece blokujące ruch w stelaris.
Te zdarzenia z wypadkami władców są totalnie z czapy.
3 potomków mojego władcy po kolei zginęli w polowaniach. Przecież ten system jest śmieszny xD To nawet nie jest jakaś trudność tylko to jest wprost głupie i irytujące, w ogóle już mi się nie chce tym zarządzać jak to jest tak ustawione, że nawet jak mam kilku zapasowych dziedziców, to aż 3 może zginąć na polowaniu xD
#eu5 podsumowanie wniosków moich i tych co czytam u was. A konkretnie jednego wniosku. Implementacja postaci w eu5 się nie powiodła. Zarządzanie rodem jest fatalne jako UX, nie ma głębi (genetyka jeszcze nieodkryta), spamuje bezsensownymi informacjami (wybierz edukację córki 3go kuzyna od strony prababci), przez to PU oparte o rody też nie działa. Klikanie w porter postaci częściej niedziala niż działa, postacie potrafią wędrować losowo po losowych dworach. Nie to,
@Xianth2: Ja już kompletnie olewam ten system, jak najszybciej klikam komunikaty i zapominam. Czasami tylko wejde dziedzicowi dać lepsze wykształcenie i tyle. Mam już nawet w nosie czy król będzie zdolny czynie, za bardzo mnie to wszystko irytuje.
Ten uczuć kiedy najstarszy brat jest kompletnym debilem i dziedzicem a drugi w kolejności do tronu geniuszem i jakimś cudem sam z siebie ten pierwszy umiera na polowaniu.
Ale jakimś cudem dostali dla siebie wszystkie moje kolonie w Ameryce. Wysłałem tam jednostki, żeby to odbijały ale prowincje są okupowane i nie trafiają od razu do mnie. Nie chce mi się teraz latać po wszystkich koloniach i je