#nieruchomosci #bieda #lata90 #takaprawda O dobrych latach 90 może tylko napisać osoba urodzona w okolicach 2000-2005 roku xD Każda osoba po 30 wie, że to momentami były jeszcze gorsze czasy niż komuna. Horror Polaków związany ze przemianami gospodarczymi, skrajną biedą, bezrobociem, gdzie ludzie nie znali pojęcia karta kredytowa tylko "zeszyt" w osiedlowym sklepie, bezprawie, na ulicy powszechne krojenie przez patologie. O korupcji nawet nie
@niewiemjakiwybrac ja pamiętam że patusy potrafiły wybić szybę w maluchu moich rodziców tylko po to żeby ukraść wisząca tam moją maskotkę xD cieszę się, że tak naprawdę te czasy przeżyłem jako dziecko a nie jako nastolatek
@Darth_Gohan: są sądy 24 godzinne. Wprowadzono to pierwotnie do wlepiania kar po burdach stadionowych. To był główny cel. Ale przydaje się w innych sytuacjach jak widać.
@iforgotmypass_: majster zwraca podatek podczas zakupu małpki i berlinek co rano a taki programista to tylko cyfrowy piniondz kupuje, taki programista do restauracji czy kina z dziewczyną nie pójdzie bo przegryw i brzydal
@iforgotmypass_: programiste łatwiej dojechać przez jpk. Majster jest nie do wyśledzenia. Najwyżej przez stan majątku, ale to ciężko aż tak się rzucić okiem oczy.
Polak nie wierzy. Polak wierzy, że 4-dniowy tydzień pracy zawali gospodarkę, licytuje się z innymi przedstawicielami swojej robotniczej klasy społecznej kto ma większy z-------l w życiu i prześciga się z innymi w lizaniu butów wiecznie poszkodowanym pciembiorcom.
@Maurelius: pragnę zauwarzyc ze kraje w których możliwe jest dojenie wielkich firm podatkami, mają tanią energię elektryczną. przez to pomimo 4 dniowego dnia pracy, wielu przerw czy silnym związkom zawodowym, nadal korpo wie że trzeba grzecznie słuchać kapitana państwo, bo bardziej opłacalnego kraju zwyczajnie się nie znajdzie.
Polska nie ma taniej energii elektrycznej więc jedynym powodem dla którego ktoś tutaj coś buduje, to możliwość zatrudnienia robola który nie wymaga pieniędzy
Czytając gorące, dowiedziałem się, że roczniki 87-90 wygrały życie i - jako ostatnie roczniki - mogły kupować #nieruchomosci po niskich cenach. Otóż, kur**, nie. Opowiem anegdotę na własnym przykładzie. Studia skończyłem w 2012 roku, gdy oficjalne bezrobocie wśród ludzi młodych wynosiło ok. 25%. Moja ówczesna dziewczyna, a obecnie żona, również w tym czasie kończyła studia. Chcieliśmy zostać w mieście, w którym studiowaliśmy, spoza top 5, ale prawie rok rozsyłania CV,
@miekki_am: brat z '90 chwilę po studiach kupił mieszkanie w powiatowym pracując samemu, mając małe dziecko. Jak brał kredyt, to jego zarobki wynosiły coś koło 3,5-4k. 800 zł rata, za resztę potrafił bez problemu utrzymać rodzinę z dzieckiem. Za mieszkanie 65m do remontu dał 170k, remont zrobił za jakieś 20k. 3 lata później sprzedał za 280k
"Ja nigdy z kredytu żadnego nie korzystałem, żeby to było jasne. Jakoś od dziecka czułem do tego nieufność i nie chciałem być niewolnikiem" ~ Prezes NBP
MIRROR: https://streamin.one/v/b3fa688b
#mecz #golgif #ligakonferencji #legia