No i jest pierwsza świąteczna afera. Ale po kolei.
W mojej rodzinie jest od pokoleń wigilijny zwyczaj, że osoba lepiąca uszka do barszczu wkłada do jednego z nich orzeszek laskowy i gotuje normalnie razem z innymi. Potem przy stole wigilijnym osoba z rodziny, która trafi na uszko z orzeszkiem w środku, ma niby mieć szczęście w przyszłym roku. Uwierzcie albo nie, ale co roku są wielkie emocje o to, kto je wylosuje,
W mojej rodzinie jest od pokoleń wigilijny zwyczaj, że osoba lepiąca uszka do barszczu wkłada do jednego z nich orzeszek laskowy i gotuje normalnie razem z innymi. Potem przy stole wigilijnym osoba z rodziny, która trafi na uszko z orzeszkiem w środku, ma niby mieć szczęście w przyszłym roku. Uwierzcie albo nie, ale co roku są wielkie emocje o to, kto je wylosuje,











Dnia mi nie nieznanego z wypowiedzi ustnej sąsiada uzyskałem informacje, że dnia mi nieznanego na miejscu klatki schodowej doszło do incydentu o charakterze rozboju. Słowa brzmiały: “ktoś zrzucił kwiatki i krzyczał “kurier”. Nikt z osób przekazujących relację nie widział sprawcy. Padły słowa, że to zapewne czyn o charakterze rozboju został popełniony przeze mnie.
Oczywiście nie dopuściłem się tego rozboju, nie słyszałem żadnych podejrzanych dźwięków, które mogłyby