Dzisiejsze DPD. Pizgało z południa, a że do pracy mam na zachód to raz pizgało w morde a raz w plecy. Podczas powrotu sytuacja podobna bo powrót w kierunku wschodnim, więc finalnie żadnej dobrej średniej zrobić się nie da. Tym bardziej pracując w centrum Katowic, bo kto po dużym mieście rowerem jeździ ten się w cyrku nie śmieje.
A na zdjęciu rękodzieło od


















Trochę oszukańczy dziś ten wiatr, pół trasy w mordę, drugie pół trochę w plecy ale i trochę w bok przez co chwilami na tym stożku czułem się, że zaraz będę lądował w Balicach. Przetestowałem nowe GP5000 - już widzę, że to cholernie szybkie opony. Jechałem zachowawczo bo ludzie nastraszyli, że miękkie ścianki a i tak prędkość średnia i na segmentach wyszła naprawdę super.
#
źródło: propangiant
Pobierz