@Odwrocuawiacz: prostackie umysły nie potrafią pojąć, że można się dobrze bawić i nie pić. Ja zawsze na spotkaniach rodzinnych też lubię przesiadywać z dzieciakami. To jakaś gierka na konsoli, to wypad na podwórko pokopać piłkę. Z chlejusami nie ma co siedzieć przy stole i słuchać głupot.
Pamiętam za dzieciaka jedno z takich uczuć, jak w sobotę wieczorem zostawałem sam w domu. Mama często miała do pracy na noc sb/nd, a ojciec chodził na ryby i wracał po 10 browarach. I autentycznie czuło się wtedy taki czill, sobota była dniem sprzątania, więc w posprzątanym pokoju sobie siedziałem, cisza w domu, ciemno a ja grałem na kompie w robin hood legenda sherwood albo jakiegoś mohaa czy oglądałem na tvp2 jakieś
1. kolęda i pierwsze zarobione hajsy w życiu 2. np triduum paschalne to byłem kadzidłowym i nie musiałem ponad 2h wysłuchiwać tych bredni tylko sobie z kumplem na zakrystii siedzieliśmy i wychodziliśmy z 4 razy podczas mszy xD
@trujacybluszcz: ostatnio słyszałem dyskusje w kiosku, gdzie pan się żalił, że 25 latka reklamuje krem przeciwzmarszczkowy i to debilne, a przecież właśnie chodzi o to, aby stosować go w celu odłożenia w czasie pojawienia się tych zmarszczek xD
-Kierowcy samochodów i rowerzyści wyzywający się na mirko od najgorszych uczestników ruchu drogowego -W tym czasie ja jeżdżący na elektrycznej hulajnodze i w---------y wszystkich XDDDDD
ogólnie mam brzydki ryj, dziwny rozstaw oczu, nos którym mógłbym orać pole. Ale zawsze jak idę na kluby to w bęben walę najlepsze szmaty. Mam 1 metodę: psikam się 15 razy ted lapidus pour homme i jak znajdę swoją szmatę, to przechodzę obok niej, żeby powąchała perfumy. One są tak charakterystyczne, że moja ofiara później cały czas się na mnie patrzy. Podchodzę do niej i sobie żartuję "hehe, mam coś w oku?".