Muszę się po prostu wygadać ale może i ktoś napisze mi coś ciekawego.
Poznałem dziewczynę przez tindera przed pandemia, ale później nagle jebnęło coroną i wyjechała z mojego miasta w którym studiowała w swoje rodzinne strony 500km dalej.
Utrzynywaliśmy ciągle kontakt ale wiadomo, koleżeńsko bo nic nie było wcześniej. Teraz wróciła i po prostu się boję. Umówiliśmy się w końcu na "randkę" ale najgorszy problem jest taki, że tak dużo
















#zwiazki
Dziewczyna zapytała mnie czy może od czasu do czasu pójść do klubu czy do baru z koleżankami. Szczerze to nie chcę żeby chodziła, mogą się spotkać w ciągu dnia w kawiarni czy restauracji itd.
Powiedziała, że zrobi tak jak powiem. Uważacie, że powinienem jej pozwolić czy to tylko proszenie się o kłopoty?
Kliknij
@r5678: Dokładnie, w takich sytuacjach nigdy nie jestem pewien czy taka osoba nie ma mnie za jakiegoś leszcza którego trzeba kilka razy dziennie poklepać po ramieniu bo inaczej się popłacze w kącie.