@zaye93: moi rodzice to bałaganiarze, w całym domu jest syf. dodatkowo mój dom rodzinny jest na takim zadoopiu, że nie ma nic, ani pracy, ani rozrywki. Nie miałem wyjścia, albo zgnić tam, albo spróbować.
Po co od razu kawalerka? Jak się nie ma kasy to się wynajmuje pokój. Można też pracować w delegacji. Poszukaj psychiatry, pomódl się w kościele.
@Lord-Penetrator: Nie ma mowy żebym mieszkał z obcymi ludźmi. Kiedyś na studiach tak mieszkałem i nigdy więcej. Lubie siedzieć sam. Mam pieniądze i nie głoduje. Po prostu dalej na nic nie mam siły.
Imho najlepiej mieszkać 20 minut od miasta na zadupiu. Na codzien spokój a do miasta można podjechać raz na jakiś czas załatwić tematy. Co do mieszkania solo to też bez sensu imho, jeśli nie bawisz się w ONSy , nie masz paczki w mieście gdzie się ciągle odwiedzacie to po co to płacić ? Lepiej iść do rodziców spotkasz fajną panne wynajmujecie razem. Kończy się związek to o ile mieszkanie nie jest
a masz jakieś wsparcie psychiczne od rodziców albo kogokolwiek? Tyle osiągnąłeś, wyprowadzka, robota, mega szkoda byłoby to s--------ć! Popieram jakiegoś psychiatrę nawet prywatnie, psychiatrzy nie chcą aż tak częstych wizyt więc łatwiej to finansowo ogarnąć, a potem szukać sobie na NFZ czegoś
@Mirkova: Nie. Albo nic nie mówią, albo Matka się na mnie wydziera i robi mi wyrzuty, że czemu se nowego psychiatry nie znajdę. A tak mają wywalone totalnie.
@Henson_: Przyzwyczaiłem się do samotności. Tylko ją znam. Od mniej więcej 13 lat nie mam mam znajomych z którymi bym spędzał wolny czas. Tylko w szkole i o szkole. W dorosłym życiu zawsze sam więc, jestem przyzwyczajony. Nie wiem jak to jest mieć znajomych, którzy chcą z tobą przebywać w dorosłym życiu.
@tomek001Hej: Sporo słucham audiobooków. Zdarza się, że przeczytam książkę jak temat mnie bardzo interesuje i jest to literatura faktu. Jak są jakieś książki fabularne to tylko audiobooki. Raczej zapamiętuje co tam mówią, jak jest coś ciekawego.
@denazyfikacja: Są różne rodzaje dysleksji i różne natężenia. Pewnie warto sobie zrobić jakieś testy. Mi to zdiagnozował specjalista dawno temu i mam to w takim stopniu, że trudno temu zaprzeczyć.
@masz_fajne_donice: Tak to jest, że jak nie ma się kontaktu z ludźmi w rzeczywistości, to szuka się substytutu. Wykop jest dla mnie substytutem grupy i relacji międzyludzkich.
@masz_fajne_donice: To bardzo dobra rada i sam często tak pisałem, że trzeba znaleźć coś w czym się jest dobrym i poświęcić się temu. Tylko ja nie potrafię wstać z łóżka. Mam ciężką depresje lekooporną i nie mam siły nic robić. Wszystko mnie męczy. Robię tylko to co muszę, jak wyjście do pracy czy zrobienie jedzenia kiedy już czuje się słaby z głodu. Już ponad miesiąc mieszkam sam w większym mieście
@masz_fajne_donice: Właściwie nie używam telefonu. Nie mam na nim wykopu, twittera, czy innych platform. Mam tylko youtube, puszczam jakiś podcast im dłuższy tym lepiej i gapie się w ścianę. Tak to głównie siedzę na komputerze i robię praktycznie to samo. Nie chce mi sie nawet przeglądać internetu, nawet na wykopie nie chce mi się siedzieć. Tylko puszczam jakiś podcast albo stream i gapie się kilka godzin zabijając czas. Czasem się
Wykop jest jaki jest, ale lubię jak pojawia się jakaś zorganizowana akcja, pokroju wyjaśniania jakiegoś internetowego patusa. Uczta dla koneserów. Tak sobie czytam wpisy z kolejnej wykopowej akcji: #kiszak
@DoktorNauk: aż się łezka w oku kręci jak wreszcie karma zaczyna go dopadać. a jeszcze pamiętam tego słynnego streama na którym pobił menela, bo oglądałem wtedy diendrisa. dobrze, że ktoś z tych 200 osób to zapisał ( ͡°͜ʖ͡°).
@fornson23: No szefowi kuchni nie wyśle zdjęcia np. garnka i nie zapytam się czy nada się do tego, albo mogę się np zapytać ile czasu smażyć jakieś mięso i mam odp natychmiast, zamiast scrollować jakieś fora kucharskie.
@Jan_Maj_Telemark_Drugi: Koniec wakacji to dla mnie zwiastun kończącego się lata (jedynej pory w roku w której jako tako da sie żyć przynajmniej dla mnie), a nie czasu czasu wolnego od szkoły, czy letnich imprez na których nigdy nie byłem.
@volodia: chłop proponował żebym sie wybrał na elektrowstrząsy, ale nie ma wuja żebym się zgodził na takie coś. Będą mi smażyć mózg na kartofla i do tego podobno w Polsce żeby mieć taką terapie to trzeba sie zakwaterować w psychiatryku na jakiś czas. nie podoba mi się taka terapia.
@Bamper: kurde nigdy nie grałem w WoW'a musiałbym zgłębić temat. Myślałem o czymś przystępnym dla każdego, żeby wystarczyło pobrać i grać, bo tak może chuopów zniechęcić.
@Alvarez17: Ja se teraz sam kopie w minecraft, ale myślałem o czym gdzie mogłoby się zebrać kilku chuopów. Nie wiem czy w minecrafcie da się tak zrobić, bo zawsze sam grałem. ( ͡°ʖ̯͡°)
@Alvarez17: Dawno temu grałem w normalne GTA online. Chyba, że chodzić Ci to takie modowane z jakimiś RP, takie to nie. Ale gta online, albo rdr2 online to tez dobry pomysł.
@PawelW124: nigdy w to nie grałem, ale propozycja wygląda ciekawie. tam jest mulit że kto więcej upoluje, czy kooperacja że się łazi w kilka osób i na jednego jelenia poluje?
@Alvarez17: kurde nie wiem. po robocie jestem rozwalony fest, nie do życia. Jeszcze musiałbym ściągnąć gre. jutro to raczej nie. jak już to w czwartek, ale ręki se obciąć nie dam.
Jakby ktoś wylał na ciebie wiadro zimniej wody to by pomogło