TL;DR
Long story short - pochodzę z niewielkiej wioseczki, ostatnie 11 lat mieszkałem we Wrocławiu, który mnie osobiście bardzo zmęczył podczas WFH w wynajmowanych kawalerkach (branża IT, no chciałem zostać szewcem ale cholera nie wyszło) - mimo mieszkania przez ostatnie 1,5 roku na Muchobronksie gdzie jest dużo zieleni, zaraz





































Pionowe donice na ścianie trzymają się drewnianej ścianki dziecięcego łóżeczka, które znalazłam na osiedlowym śmietniku. Bardzo dobrze to działa i wygląda, mam tam zioła: mięta, melisa, kolendra, oregano.
Na dole warzywniak czyli drewniane dziecięce łóżeczko w całości (też znalezione na śmieciach), wyłożone folią i wysypane ziemią (ziemia też była "domowej roboty" z odpadków, kompostu, starej ziemi i nawozu
źródło: comment_1653500430Q0xxALyVN1uZO4JYcJgJr5.jpg
Pobierzźródło: comment_1653500465oX3XlL8VrHpjLcLGMsd7mT.jpg
Pobierz