To mój ostatni ukończony model w tym roku. Pierwszy czołg Sowietów, który skonstruowano na postawie przejętych czołgów francuskich Renault FT-17. Model jest prosty i szybki w złożeniu, można go polecić początkującym.
@Wiskoler_double: Tak jak @programista3k odpisał, był to tani sposób przedłużania czołgu by mógł pokonać okop. Podczas Pierwszej wojny światowej brytyjskie czołgi miały testowo mocowane takie ogony by radzić sobie z przejeżdżaniem okopów (Niemcy szybko zrozumieli, że okop można poszerzyć, unieruchamiając w ten sposób czołg), ale nie weszły one do użytku. Zdaje się, że w tym celu stosowano spięte ciasno w walec gałęzie, po których czołg przejeżdżał, tym samym pokonując
Ładnie acz niecodziennie wyglądający czołg. Gdzieś czytałem, że Wojsko Polskie chciało kupić te czołgi, ale Francuzi nie chcieli sprzedać. Zdaje się że był to najbardziej udany czołg w swoim czasie, jednak sposób jego użycia przez francuskie wojsko oraz poziom przeszkolenia załóg nie pomógł w walce z niemieckim Blitzkriegiem.
Jak to bywa z modelami Tamiya, ten także składa się praktycznie samemu, potrzebne jest minimum szlifowania czy dociskania.
Mój pierwszy francuski czołg z Bronco Models okazał się projektem nieco irytującym. Instrukcja była miejscami dosyć niejasna, zaś modelowi brakowało miejsc zaznaczonych na instrukcji jako zaczepy na inne elementy. Przyznam szczerze, że po pomalowaniu niespecjalnie chciało mi się pracować nad nim dalej, zwłaszcza kiedy odkryłem, że przykleiłem klapę nad silnikiem do górny nogami. Ups.
Model bystrochodnego tanka Sowietów, bardzo prosty i szybki w składaniu z wyjątkiem gąsienic, które omyłkowo spryskałem podkładem przez zlepieniem w całość. Dopiero po kilku modelach nauczyłem się, że po sklejeniu gąsienice są dość elastyczne i można je wtedy malować.
@ChempyTuj: Próbowałem różnych sposobów, ale ten podejrzany z jakiegoś tubowego filmiku jak dotąd spełnia swoje zadanie- klei się ogniwa, pryska podkładem, maluje farbą i dopiero wtedy gąsienice lądują na koła. Kiedy przy tym modelu najpierw dałem podkład na wycięte ogniwa, okazało się że nie za bardzo chcą się łączyć i leżeć prosto. Może to kwestia ogniw? Przy ogniwach, a raczej ich malowanie także nieco irytuje mnie kolor Vallejo, naturalna stal
Tamiya Typ 97 Chi-Ha Mój pierwszy czołg wykonany w marcu tego roku, do którego pierwszy raz użyłem farb Vallejo, lakieru oraz gwaszu. Dodałem także jakieś sztuczne błoto w bardzo oszczędnych ilościach gdyż nie wiedziałem jak będzie się prezentować w końcowym efekcie. Model jest tani i prezentuje zadowalającą jakość. Niektórzy narzekają na gumowe gąsienice, dla mnie były one przede wszystkim zbyt napięte po sklejeniu.
@CptPirx: Jak pisałem to mój pierwszy raz kiedy używałem gwaszu oraz innych substancji. Ba, to chyba pierwszy model, przy którym użyłem podkładu. Modele składam z ponad rok i nie wiedziałem po prostu czy mi się na tyle spodoba, a nigdy nie byłem osobą, która kupuje wszystko od razu, nawet jeśli nie jestem pewien, czy długofalowo mi się to przyda.
@CptPirx: Ta benzyna lakowa do czego służy w tym przypadku? Jako rozpuszczalnik do zrobienia gwaszu? Co prawda także jestem zdania, że nie warto ładować pieniądze w każdą markową rzecz, bo wystarczy, że modele kosztują chore ceny (często nieuzasadnione zresztą). Z drugiej strony widziałem też historie ludzi, którym różne takie rzeczy dziwnie reagowało z farbami etc. niszcząc model. Póki co mam nieco gwaszów akrylowych, wolę, tak samo jak farby zresztą, szybszy
@CptPirx: Można po takim Sidoluxie pryskać to lakierem matowym? Jak dotąd używałem AK satynę przed nakładaniem kalkomanii oraz gwaszu, zaś potem AK matowy dla zabezpieczenia całości.
Mojehobby ma dobre ceny, chociaż modeledo ma czasem nawet lepsze. Generalnie nie trzymam się jednego sklepu.
Tutaj pierwsze raz użyłem pigmentu, który w sumie rozmył się pod wpływem ostatniej warstwy lakieru, jednak gdzieniegdzie został, dając dość przyjemny efekt. Model był w porządku z wyjątkiem niejasnej instrukcji w momencie gdy jeden z bocznych karabinów nachodził na radio w środku. Także od spodu widać, że góra i dół korpusu nie są ściśle dopasowane, zostając sporą szparę. Model oceniam na dość dobry
@Kulfonix: Tygrysa mam w bardzo odległych planach. Czołg ten (jak zresztą inne niemieckie) jest na tyle popularny, że nie muszę się obawiać o to, że nagle przestanie być produkowany i mogę przed nim złożyć wiele innych, bardziej niszowych pojazdów.
I oto po wielu latach star citizen dziś zmienił wersje z 3.X na 4.0 ;] mamy serwer meshing ! ;] Sama lista zmian jest ogromna, ale cóż zabieram się za granie ;] #starcitizen #gry #pcmasterrace
@jasonfly: Tak, bo nie napisałem, że to cena grania, tylko cena grania niektórymi statkami. Nie wiem czy to w końcu zmienili, ale swojego czasu te nieszczęsne jpgi za bajońskie sumy wisiały wysoko na ich stronie. A to bardzo niefortunnie wpływa na wizerunek gry i stawia pod znakiem zapytania postać rozgrywki jako nowy gracz w kontraście do tych, którzy sypnęli szczodrze szmalem wcześniej. Nie wspominając już o tym całym procesie tworzenia
@Radaka: Tak było na początku? Zdawało mi się, że pierwotnie miało być zbierane na jedną grę? Cały Star Citizen postrzegam jako eksperyment społeczny, nie grę.
@Radaka: Z tym głosowaniem to także niezły nóż w plecy był, daj pieniądze na gotową grę, ale tu figa, bo będziemy robić na kiedyś. Dodatkowe punkty za wprowadzenie niezgody w społeczności fanów, przecież jedni i tak by już kasy nie dawali, zatem można im dać kopa. Gratuluję niezłomnej wiary. Ja przy wydawaniu pieniędzy kieruję się nieco innymi czynnikami.
@jasonfly: Nie wiem czemu piszesz o jakimś „p-------------u się”, zapytałem z ciekawości i napisałem nieco własnych obserwacji. Moja opinia z pewnością nie wpłynie na twoją, a tym bardziej na to, co w moich oczach wydaje się bezdennym projektem nieuchwytnego perfekcjonizmu Chrisa Robertsa. Star Citizen od dawna miał problem jakim było zdefiniowanie kluczowej funkcjonalności produktu, rzucając naprędce informacjami co będzie a nie będzie w grze, rozdzielając się na dwie gry i
@Radaka Możliwe, że na takich graczach Star Citizen będzie się opierać, dość podobnie ma EVE, która żyje do dzisiaj.
@gilotyniarz: Dobrze, że tym bełkotliwym polskim wyjaśniasz mi, jak cię mój komentarz nie obchodzi, zapewne tak samo jak te inne komentarze, na które odpisujesz, wyjaśniając, że absolutnie cię nie obchodzą nie ruszają, prawda? Jesteś dobrym przykładem dlaczego wielu nabija się ze społeczności SC, wystarczy kilka uwag i ma się praktycznie
@gilotyniarz: Dzięki za jarczmarczną psychoanalizę. To także taka oznaka, jak bardzo masz gdzieś te wpisy, prawda? Zawsze dobrze jest dostawać parę komentarzy od osoby, która wcale się nie przejmuje. Nic a nic!
Przez 2 tygodnie bylem w delegacji w Danii, gdzie i tak nie bylem potrzebny. Projekt mnie drenowal z energii, troche stresow zwiazane z kupnem domu (w sumie przerobiona stodole do wyremontowania ale za to ma garaz)
W tym czasie jednego dnia dostaje informacje ze mama 17.12 ma isc na planowana operacje kregoslupa (fajnie, bo bylo planowane ze w 2026 odbedzie sie ale wiadomo, czlowiek sie martwi), pare
4/5 rzeczy z tym zwiazane, bedzie po mojej stronie, bo mimo ze mam kochana dziewczyne, raczej nie moge oczekiwac ze sama cos zrobi, jak przystrojenia chaty, czy cos ugotowac.
#modelarstwo #czolgi IBG Models 7TP, wczesna wersja dwuwieżowa. Mieliście kiedyś model, który kończyliście z ulgą? Dla mnie takim był właśnie ten czołg, Masa szlifowania, elementy przymocowane do ramki z każdej strony w najbardziej irytujący sposób oraz irytujące poprawianie klejonych części, do których lepszego zamocowania przydałyby się wpusty czy otwory...mam jeszcze na stanie wersję jednowieżową, ale po tym co tu widziałem, nie wiem czy ją skleję w najbliższym czasie.
@RejestratorRodzynek: Niestety, mam jeszcze dwa modele tej firmy. zacząłem składać naszą pocieszną tankietkę, elementy pękają przy bardzo ostrożnym wycinaniu z ramek. Sprawdzam jednowieżowego 7TP, wersja także z wnętrzem - cała podłoga upstrzona śladami po wypychaczach. Może miałem pecha do modeli tej firmy, ale jak dotąd natknąłem się tylko raz na podobną szmirę - Apache Italieri zapakowany jako Tamiya. Od zakupu tych modeli IBG omijam z daleka, zresztą nie mają ofercie
@ChempyTuj: Dlatego zastrzegłem, że być może to pech - kiepska partia, może tylko te egzemplarze. Moje doświadczenie z IBG wygląda następująco: Karaś - jeden egzemplarz wywaliłem, bo dolna część (czyli całe skrzydła) była kompletnie niedopasowana do korpusu, wyglądało jak krytyczna wpadka przy produkcji. Następny Karaś był na szczęście lepszy. Łoś - w porządku, ale połówki korpusu słabo wskakiwały na miejsce, zdawało się, że to żłobione łączenie jest zdecydowanie za płytkie
@majonezowydrops: Takie są w sam raz na powrót lub między składaniem aż nadto obfitych w elementy modeli. Ciekawe ile trzeba by było się namocować z dodaniem linek?
@majonezowydrops: Może kiedyś będę mieć wystarczająco dużo miejsca na samoloty :D Przerzuciłem się na czołgi, bo są mniej więcej takiego samego rozmiaru i da się je ciasto obok siebie przechowywać.
@GerwazyHeghen: Iksde, „zesrałeś się” o „zesranie”, klasycznie jak wykopek płaczący jakim to straszliwym miejscem jest wykop. Ośmieszanie krytyki jest czystym idiotyzmem i jak najbardziej zalatuje fanbojowaniem firmy nie do ruszenia.
Kusiło mnie by usunąc cały twój post bo nie chce mi się zbytnio czytać takiej ilości
@GerwazyHeghen: To mnie nie zaskakuje. Masz ewidentne trudności ze zrozumieniem tekstu, nie ogarniając czegoś tak prostego jak porównanie, które umie rozpoznać i wskazać średni uczeń pierwszych klas podstawówki. Powtarzając ten jeden mem „obsrywasz się” także tutaj, ale ironicznie tego nie widzisz, bo myślisz, że jesteś lepszy - jak długo nie chce ci się czytać
-Ciri przeszła Próbę Traw -Gracze będą mogli kształtować charakter i styl działania Ciri -Rozbudowane możliwości wyboru w fabule i gameplayu -Większa swobodę w eksploracji i elastyczność w tworzeniu stylu gry -Decyzje wpłyną nie tylko na fabułę, ale i na mechanikę gry
#gry #grykomputerowe #konsole #pc #xbox #playstation
story