@NieBendePrasowac: To dosyć ciekawe, bo żadnej z moich argumentów nie wspominał o woke oraz o tym, że to „koniec świata”, zatem może najpierw przeczytaj powoli, jeśli nie umiesz- poproś opiekuna etc. Może po uważnej lekturze załapiesz, że „normalne argumenty” stosowałem właśnie ja i na nie odpowiadano standardowo półgłówkowym płaczesz, gdyż nie miało się niczego lepszego na kontrę. I to „pod każdym wpisem”, daruj sobie hiperbole, bo to nie ma
#ck3 #gry #crusaderkings3 zaczynałem w 867r. od małego księstwa, potem królestwa polskiego, cesarstwa lechickiego, teraz cesarstwo rzymskie z Piastem na tronie xd
@ajronek616: Przecież CK3 jest o niebo łatwiejszy od poprzedniczki, progiem wejścia byłaby bardziej cierpliwość. Trójka daje tyle pozytywnych modyfikatorów, że bez większego wysiłku można malować mapę.
@Tommy__: Bełkot na poziomie zachwalania Hindusów, bo tak fajnie zasuwają za kurz z podłogi. Przydatność Muska zaczyna się i kończy na nagłaśnianiu problemów, nie zaś na proponowaniu rozwiązań, gdyż te są nierozerwalnie związane z jego interesem, a co za tym idzie- odklejonymi od społeczeństwa.
#gry Vavra wyjaśnia POTĘŻNEGO CHRZEŚCIJANINA. Przy okazji ten chłop jak przystało na wierzącego n---------ł swoją żonę. Taki obraz tych wszystkich krzykaczy, słabi ludzie próbujący łapać się tego, że to oni są normalni.
Bieżcie i grajcie wszyscy w KDC2, teraz albo za rok, nie ważne. Ważne by kupić to jak człowiek, a nie kraść jak zwierzę. A jak cię gra nie interesuje to siedź na utkanej i daj się cieszyć z
@orgin246: Klasyczne odwracanie kota ogonem przez Vavrę, który przecież jak posłuszny piesek nie przyzna, że zmiany były wstawione pod wpływem finansowania przez inne korpo.
#gry #kingdomcomedeliverance #polityka To jest gierka dla której rejtanem rzucali się jutuberzy, wykopy, redditorzy i reszta kultystów. Bo przecież na pewno będzie taka konserwatywna, ultra-based i christian-pilled. Śmierć to zbyt mała kara dla shilli, reszta niech zjada swoją papkę. Studiu pozostaje mieć nadzieję że różne środowiska skupią ten slop, ale w prawdziwych sprzedażach - bo n-ty raz w krótkim czasie wychodziło że "miliony sprzedanych" były czystym
@Wink: Nie, nie jest. Nagle ma inną orientację oraz zupełnie inny wydźwięk wątku z Hansem, który w pierwowzorze był dość istotny. Henryk jest ustanowioną przez fabułę postacią, nie zaś awatarem gracza jak w TES lub Ultimie, zatem gadka o wkładzie gracza „Jest taki, jakim go gracz kreuje” jest zwyczajnie nieszczera. Spróbuj tak samo usprawiedliwiać hipotetycznego Geralta geja- to po prostu nie działa w ten sposób w kontekście pierwszej gry.
Design zaś sztuką nie jest, zaś kolaboracyjnym, miarowym procesem implementacji elementów, którą muszą mieć swoją rację bytu ponad jak tak kcę. O czym w ogóle piszesz? Gry to sztuka, ergo powinny być zwolnione od jakiejkolwiek logiki czy wiarygodności? Czy wracamy to kultowego wizard did it i dajemy sobie spokój jak to wygląda w kontekście całokształtu? Czy może po raz n-ty wyłączamy
zbierzcie kase i finansujcie gry jakie się wam podobają
Taka gra już powstała. Nazywała się Kingdome Come: Deliverance, wspierana przez graczy chcących realiów historycznych bez wtrętów DEI. I patrz jak to się skończyło, studio dostało kasę, dodało DEI i twórca udaje, że wcale tak nie było, to jego wizja, można się rozejść! Przecieki wcale nie były prawdziwe, wizja Vavry była taka super, że absolutnie chwalili się nią we wcześniejszych materiałach,
@wilk633: Nie zrozumiałeś mojego komentarza- kłamaniem Vavry oraz Warhorse Studios jak najbardziej należy gardzić, gdyż wcześniej twierdzili coś zupełnie przeciwnego jak teraz.
Witam, czy trzeba/muszę grać w pierwszą część żeby grać w dwójkę? Czy raczej zobaczyć skrót z jedynki i grać od razu w drugą część? Chodzi o gre kingdom come deliverance. #gry #kingdomcomedeliverance
@Qwertyasdf123: Jeśli chcesz zobaczyć jak się rozwala głównego bohatera i z wątku rywalizacji przeradzającej się w przyjaźń zrobili gejozę, to tak, można zagrać. Dodatkowo dwójka oferuje od dawna oczekiwaną, murzyńską reprezentację, z czego średniowieczne Czechy były najbardziej znane.
To mój ostatni ukończony model w tym roku. Pierwszy czołg Sowietów, który skonstruowano na postawie przejętych czołgów francuskich Renault FT-17. Model jest prosty i szybki w złożeniu, można go polecić początkującym.
@Wiskoler_double: Tak jak @programista3k odpisał, był to tani sposób przedłużania czołgu by mógł pokonać okop. Podczas Pierwszej wojny światowej brytyjskie czołgi miały testowo mocowane takie ogony by radzić sobie z przejeżdżaniem okopów (Niemcy szybko zrozumieli, że okop można poszerzyć, unieruchamiając w ten sposób czołg), ale nie weszły one do użytku. Zdaje się, że w tym celu stosowano spięte ciasno w walec gałęzie, po których czołg przejeżdżał, tym samym pokonując
Ładnie acz niecodziennie wyglądający czołg. Gdzieś czytałem, że Wojsko Polskie chciało kupić te czołgi, ale Francuzi nie chcieli sprzedać. Zdaje się że był to najbardziej udany czołg w swoim czasie, jednak sposób jego użycia przez francuskie wojsko oraz poziom przeszkolenia załóg nie pomógł w walce z niemieckim Blitzkriegiem.
Jak to bywa z modelami Tamiya, ten także składa się praktycznie samemu, potrzebne jest minimum szlifowania czy dociskania.
Mój pierwszy francuski czołg z Bronco Models okazał się projektem nieco irytującym. Instrukcja była miejscami dosyć niejasna, zaś modelowi brakowało miejsc zaznaczonych na instrukcji jako zaczepy na inne elementy. Przyznam szczerze, że po pomalowaniu niespecjalnie chciało mi się pracować nad nim dalej, zwłaszcza kiedy odkryłem, że przykleiłem klapę nad silnikiem do górny nogami. Ups.
Model bystrochodnego tanka Sowietów, bardzo prosty i szybki w składaniu z wyjątkiem gąsienic, które omyłkowo spryskałem podkładem przez zlepieniem w całość. Dopiero po kilku modelach nauczyłem się, że po sklejeniu gąsienice są dość elastyczne i można je wtedy malować.
@ChempyTuj: Próbowałem różnych sposobów, ale ten podejrzany z jakiegoś tubowego filmiku jak dotąd spełnia swoje zadanie- klei się ogniwa, pryska podkładem, maluje farbą i dopiero wtedy gąsienice lądują na koła. Kiedy przy tym modelu najpierw dałem podkład na wycięte ogniwa, okazało się że nie za bardzo chcą się łączyć i leżeć prosto. Może to kwestia ogniw? Przy ogniwach, a raczej ich malowanie także nieco irytuje mnie kolor Vallejo, naturalna stal
Tamiya Typ 97 Chi-Ha Mój pierwszy czołg wykonany w marcu tego roku, do którego pierwszy raz użyłem farb Vallejo, lakieru oraz gwaszu. Dodałem także jakieś sztuczne błoto w bardzo oszczędnych ilościach gdyż nie wiedziałem jak będzie się prezentować w końcowym efekcie. Model jest tani i prezentuje zadowalającą jakość. Niektórzy narzekają na gumowe gąsienice, dla mnie były one przede wszystkim zbyt napięte po sklejeniu.
@CptPirx: Jak pisałem to mój pierwszy raz kiedy używałem gwaszu oraz innych substancji. Ba, to chyba pierwszy model, przy którym użyłem podkładu. Modele składam z ponad rok i nie wiedziałem po prostu czy mi się na tyle spodoba, a nigdy nie byłem osobą, która kupuje wszystko od razu, nawet jeśli nie jestem pewien, czy długofalowo mi się to przyda.
@CptPirx: Ta benzyna lakowa do czego służy w tym przypadku? Jako rozpuszczalnik do zrobienia gwaszu? Co prawda także jestem zdania, że nie warto ładować pieniądze w każdą markową rzecz, bo wystarczy, że modele kosztują chore ceny (często nieuzasadnione zresztą). Z drugiej strony widziałem też historie ludzi, którym różne takie rzeczy dziwnie reagowało z farbami etc. niszcząc model. Póki co mam nieco gwaszów akrylowych, wolę, tak samo jak farby zresztą, szybszy
@CptPirx: Można po takim Sidoluxie pryskać to lakierem matowym? Jak dotąd używałem AK satynę przed nakładaniem kalkomanii oraz gwaszu, zaś potem AK matowy dla zabezpieczenia całości.
Mojehobby ma dobre ceny, chociaż modeledo ma czasem nawet lepsze. Generalnie nie trzymam się jednego sklepu.
Tutaj pierwsze raz użyłem pigmentu, który w sumie rozmył się pod wpływem ostatniej warstwy lakieru, jednak gdzieniegdzie został, dając dość przyjemny efekt. Model był w porządku z wyjątkiem niejasnej instrukcji w momencie gdy jeden z bocznych karabinów nachodził na radio w środku. Także od spodu widać, że góra i dół korpusu nie są ściśle dopasowane, zostając sporą szparę. Model oceniam na dość dobry
@Kulfonix: Tygrysa mam w bardzo odległych planach. Czołg ten (jak zresztą inne niemieckie) jest na tyle popularny, że nie muszę się obawiać o to, że nagle przestanie być produkowany i mogę przed nim złożyć wiele innych, bardziej niszowych pojazdów.
@NieBendePrasowac: Serio, jest jakaś nagroda za ustawanie przy bredniach?