Jak czytam czasem anonimowe wpisy w gorących jak to niebieskie narzekają na swoje różowe (przykład z teraz: nie pozwala mi grać w gry łee) to jedyne co przychodzi mi na myśl to zakompleksiony mirek, który siedzi w swojej piwnicy i klepie te wpisy żeby usprawiedliwić brak posiadania laski, ewentualnie z nudów bo w życiu nic ciekawego go nie spotyka. Ale pewnie się mylę (。◕‿‿◕。)
@c1nu: Pierwsze kilka miesięcy jest ciężkich. Wiem coś o tym bo mój syn miał miesiąc jak o mały włos nie udusił się mlekiem. Podczas snu odbiło mu się i mleko poszlo nosem. W ostatniej chwili żona go udrożniła. Gdyby nie szybka reakcja karetka nie byłaby już potrzebna.
Czuję się zawstydzony przyznając się do tego, że dziś w pewnym sensie zdradziłem żonę. Zaraz to wytłumaczę. Byłem w supermarkecie, szukałem kilku drobiazgów. Kiedy już stałem w kolejce do kasy, pewna kobieta zwróciła moją uwagę. Pomyślałem: Wow, ciekawe, kto jest tym szczęściarzem, z którym ona jest. Po kilku sekundach zorientowałem się, że to moja własna żona!
@fortheworld: a to moja miłość z dawnych lat. Też do dziś sprawny, chociaż od dłuższego czasu nieużywany. Takiej jakości muzyki z telefonu chyba nie oferował żaden inny
Mirasy, serial Przyjaciele to najlepszy możliwy poprawiacz humoru świata. Potwierdzone przez mojego różowego, ideologicznego wroga amerykańskiego humoru. #oswiadczenie #seriale
@qoompel: Ja oglądając całość ponownie 1-2 lata temu zwróciłem uwagę na inny wtręt. W każdym odcinku któraś z postaci głośno krzyczy: I KNOW! Najczęściej jest to Monika, bo to do niej się zaczęło, ale w kolejnych sezonach kolejne postaci to od niej przejmują.
@Del_Piero: do dziś pamiętam, że na której kasecie było o tym, że diabeł tasmański zjadł 99 hamburgerów i byli zdziwieni dlaczego nie 100 to im ktoś powiedział, że się skończyły. Natomiast wyliczankę z alfabetu pamiętam do dziś ( ͡°͜ʖ͡°)