kiedyś w podstawówce byłam z klasą na wycieczce w lesie i nauczycielka nas zabrała do małego muzeum myślistwa w którym przewodnikiem był jakiś starszawy pan chodzący po lasce, widać było że ten temat to całe jego życie i ma wiele do opowiedzenia
tyle że dzieci nie interesowała za bardzo zwierzyna więc latały śmiejąc się z wypchanych lisów i panu było bardzo smutno, więc chodziłam za nim pytając się o różnice między porożami
tyle że dzieci nie interesowała za bardzo zwierzyna więc latały śmiejąc się z wypchanych lisów i panu było bardzo smutno, więc chodziłam za nim pytając się o różnice między porożami


























#muzyka