@PanFizyk: lol, jak dają okres na okładkę i się nie wstydzą to mogli chociaż pokazać prawdziwy/realistyczny, a nie pieprzony keczap, sok pomidorowy, krew tętniczą. Ja wiem, że można mieć tak jasny okres, ale to jest jakiś mały % kobiet i ja myślę, że to jest okresszejming. I jeszcze kształt plamy, taki nierealistyczny, meh. ALe kiedyś ktoś się tu zastanawiał, kto kupuje sok pomidorowy - myślę, że mamy odpowiedź.
22 lutego ogłoszono oficjalny komunikat o wykryciu bakterii wysoce patogennego serotypu Salmonella typhimurium w mielonym mięsie wołowym pochodzącym z Niemi
Jaki jest najbezpieczniejszy i skuteczny sposób na przeczyszczenie uszu? Dbam o higienę ale nigdy nie wpycham patyczków głęboko i mam niestety lekko przytkane uszy. Chciałbym pozbyć się złogów woskowiny tak aby nie uszkodzić sobie niczego.
@senseiharanaoko: Akustone, lub inne podobne preparaty, z tym, że Akustone ma na prawdę fajny skład. Są też spraye oparte na wodzie utlenionej, myślę, że dlatego, bo ona, wiesz, trochę "bąbelkuje" i pomaga mechanicznie ten syf od ucha oderwać, więc myślę, że woda utleniona też może być fajna. No i wlanie sobie ciepłej wody strzykawką (bez igły oczywiście) ale baaardzo delikatnie. Z wodą jak ze wszystkim innym - wlewasz, trochę w
@senseiharanaoko: jeszcze dodam, że ciotka mojego niebieskiego jest laryngologiem i uwielbia tych, co dłubią patyczkami i takich tam, bo to jest easy i szybki zarobek. Bo wiesz, generalnie patyczkiem to trochę ubijasz ten miodzik i trudniej go wyciągnąć, wtedy idziesz do niej...płacisz...ona daje Ci szpraj, psikasz i rozmiękczasz, potem znów idziesz do niej...płacisz...i ona Ci ten syf z ucha wyjmuje.
Kiedyś z okazji badania laryngolog mi wyjął wielką kulę wosku
@senseiharanaoko: ja czasem patyczkuję tylko po małżowinie i tak z wierzchu, ale też się zaczopiłam i podejrzewam słuchawki pchełki do uszu. Czy jak one się nazywają...takie wkładane :) Też podwyższają ryzyko, tak jak stopery. ALe też można się zaczopić i bez tego, może być jakaśtam nadprodukcja woskowiny.
@Samulem: bo są. To, że Tobie nic się nie stało o niczym nie świadczy. Historia sąsiada jest prawdziwa ;) Dowód anegdotyczny to żaden dowód. Czy patyczek to największe zagrożenie dla Twojego zdrowia? Absolutnie nie. Ale częściej szkodzi, niż pomaga.
@Samulem: każde pakowanie ich do ucha jest złym użyciem. Wow, jesteś jakąś chodzącą składnią podstawowych błędów logicznych :O To, że coś się kiedyś robiło nie znaczy, że jest ok.
Kiedyś czytałam jakieś tam reportaże i mi się przewinęło info, że Ruscy czasem Czeczenów patroszą i że potem znajduje się wypatroszone ciała w worach. Ale o takich procederach w krajach niebędących w stanie kryzysu/wojny nic wiarygodnego nigdy nie widziałam - chętnie poczytam, jeśli ktoś ma link. W sumie z tymi czeczenami też dziwne, bo przecież nie można kogoś wypatroszyć i trzymać tych narządów "w razie co". Musi być od razu klient o
wczorajsza pogoda nie sprzyjała do budowy gniazda. było trochę wiatru i deszczu. noc spędzieli na drzewie obok. po wschodzie słońca przenieśli się znowu na parapet i próbują coś robić dalej.
aktualnie jadę w delegację więc następne dni zda relacje @cat-m
@hansschrodinger: @pijekubusplay: myślicie, że niska populacja babek w nofapie wynika bardziej z tego, że babki zwykle nie mają problemów tego typu, czy z tego, ze mają problem, by o tym mówić?
Teraz w Anglii i niektórych częściach uk trzeba wypełnić deklarację zgody na oddanie organów. Niedługo prawo się zmieni i zgoda będzie domniemana- deklaracja będzie potrzebna na nie wyrażenie zgody.
Po necie krążą filmiki z teoriami spiskowymi, że jak masz zgodę na transplantacje przy sobie, to lekarzowi się oczka zaświecają i już Cię nie ratuje, tylko kroi. Dowiedziałam się o tym, bo lubię oglądać różnych szurów dla beki i z ciekawości, takie trochę fantasy. Ta teoria jednak weszła mi za mocno, bo jednak mam jakieś wewnętrzne wątpliwości teraz...XD
TL;DR We wpisie poniższym wołam osoby, które lubią marketing i dziennikarstwo do porardzenia mi w sprawie studiów zaocznych. Również opowiadam o swoim życiu trochi, to znaczy o tej decyzji, że studia. Dziękuję za uwagę.
Mieszkam z #rozowypasek w wynajmowanym mieszkaniu i moi rodzice stwierdzili, że wezmą kredyt na siebie i kupią mi mieszkanie. Raty kredytu wyjdą takie same jak w mieszkaniu, które byśmy wynajmowali. Stwierdziłem, że różowy powinien mi dawać mi jakąś tam kwotę za to, że będzie mieszkać ze mną, bo to w sumie na jedno wychodzi czy komuś płaci czy mi. Różowa marudzi, że jak to tak, że dlaczego ona ma płacić
Różowa marudzi, że jak to tak, że dlaczego ona ma płacić jak to nie będzie jej i jak ją zostawię, to ona nic z tego nie będzie miała xD. Co robić?
@Pierrdonauta: Jak to tak, że dlaczego ona ma nie płacić jak Cię zostawi, to Ty nic z tego nie będziesz miał, tylko poczucie frajerstwa, że mieszkała za darmo.
Będzie, będzie z tego miała mieszkanie, dach nad łbem, poczucie uczciwości...Jezu
@smyl: zawsze wychodziłam z tego założenia, tak samo nie przejmuję się śladowymi ilościami albo pomniejszymi składnikami wykorzystywanymi tylko dlatego, że są odpadem procesu uboju i są tanie. I tutaj także ta logika działa, ja to wiem, jednak nadal uważam to za zabawne i lekko niezręczne :)