renta bo się do roboty nie chce iść i trzeba po sobie uprać i posprzątać?
Renta żeby trzymać się jak najdalej od kreatur twojego pokroju, niestety podobone ameby stanowią zbyt dużą częśc planety, a promile może wykazują jakieś aktywności mózgu, reszta homosapiens jeszcze nie pojęła że jest tylko urzeżnieniem gleby w niedalekiej
Zresztą depresja (ta faktyczna, nie ta wydumana) to zwyczajna naturalna reakcja organizmu na otaczający świat który jest wrogi, szkodliwyi nie tak przyjazny (oczywiście niektóre osobniki będą wmawiać coś kompletnie innego), wrogi na każdym kroku, swoisty wyścig szczurów (w przypadku homosapiens z państw o innych, mniejszych zdolnościach intelektualnych, może bardziej odpowiednio brzmiałoby wyścig karaluch0w). Wyścig którego metą nie jest przetrwanie tylko śmierć nieunikniona, śmierć gatunku, rasy
@efil: Prawdę mówisz. Szczególnie to że depresja to naturalna reakcja na to co się dzieje dokoła. Ja jestem zdania że tego nie warto leczyć tylko nauczyć się z tym żyć co właśnie sam próbuje dokonać. I dlatego nic mnie tak nie w-----a jak inni ludzie próbujący mi wmówić że niechęć do życia w takim świecie jak ten z automatu musi oznaczać jakąś chorobę psychiczną.
Depresji można dostać już od samego bycia zmuszonym do tego, by pójść "do McDonalda robić albo na stację benzynową". Coś takiego jak lenistwo nie istnieje, to pojęcie niemające podstaw naukowych. Zwykły wymysł starożytnych pastuchów, plus obecnie demografistówdzieci0lubnych, itp itd wymysł na równi z wolną wolą itp.
Pierwotnym faktem jest że wszystkich prodemografistów szurskich i ekologów wszelkiej maści powinno w te pędy posłać do gułagu, żeby owi chętni, zdrowi, gotowi i prospołeczni itp,
Typowy hedonista be like: -Dla mnie najważniejsza jest moja przyjemność, żeby mi było dobrze. -Przyjemność czyimś kosztem? -Absolutnie nie. -Czyli jesteś weganinem, prawda? -Yyy, nie, mięso jest smaczne XD. #weganizm #wegetarianizm #bekazmiesozercow
@JonaszSynGrazyny: w sensie ma umrzeć z głodu? Weganizm sprzeciwia się wykorzystywaniu zwierząt. Większość upraw jest robiona pod zwierzęta, więc przejście na dietę roślinna minimalizuje uprawy z logiki poziomów troficznych. Wierzysz ze jakiś weganin tego nie wie? Chyba tylko taki na poziomie małpy. Oczywiście że nie da się uniknąć wszystkich śmierci.
@Chronius: nie zeby ci to robilo roznice. Jest taka anegdotka, o Diogenesie, ze zapytany co zrobic z jego cialem po smierci. Odpowiedzial, zeby wyrzucic za mury. Ktos spytal, ale jak to, przeciez zjedza go dzikie zwierzeta. Na co odpowiedzial, ze to w takim razie wsadzcie mi w reke miecz.
Nwm jak wam ale mi sie czasem przykro robi jak sobie pomyśle jakie "atrakcje" w życiu mogą mnie jeszcze spotkać (choroby, niepełnosprawność, bezdomność, wypadki, wojna) a to wszystko to ma być prezent dla mnie, żebym mógł doświadczyć tych miłych chwil ;) których kur*a nigdy nie potrzebowałem, nie chciałem i doskonale bym sobie bez nich poradził.
@galek: ogólnie na minus, jak sobie szczerze policzysz ile w trakcie dnia musisz robić rzeczy których nie chcesz, coś ci nie pasuje, niewygodnie ci, coś cie boli, gdzieś musisz iść, takich małych czy większych niedogodności jest cała masa, no nwm, nawet jak już jest fajnie to czy rzeczywiście ta radość jest warta tego, że za x lat zdechne na raka? No nie wydaje mi sie... prokreacja to książkowy przykład uszczęśliwiania
@galek: ta ale nawet jak masz wolne to mam wrazenie, że te miłe chwile w życiu często są takie nijakie. tak naprawde to największy skok w samopoczuciu zauważysz jak ze złego przejdziesz w dobre ale jak cały czas jesteś w dobrobycie, to on nie jest dla cb jakoś wielce satysfakcjonujący i tu nawet nie mówie o ludziach sukcesu a kimkolwiek z nas, porównaj siebie do ludzi z np korei północnej,
jeżeli nie jesteśmy wstanie zagwarantować naszemu dziecku szczęśliwego życia to czy rzeczywiście moralnym jest dokonywać tej loterii w której cene zapłaci to dziecko?
@Klusiu_: Nikt nigdy nie jest w stanie nic zagwarantować. Zbyt wiele zależy od wydarzeń losowych (wojna, wypadki, choroby). Ergo powoływanie nowego życia zawsze jest niemoralne
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Lata mijają na #neet i człowiek się zastanawia po co się urodził, po co to wszystko? To jest specyficzny styl życia, byle kto tak nie da rady żyć, trzeba być patologią typu aspołeczny/schizoidalny dziwak.
Pamiętam że na początku neetu jeszcze wychodziłem na spierdotripy, odwiedzałem rodzinę mieszkającą niedaleko mnie. Jeśli za długo siedziałem w swoim pokoju to wchodziła na łeb mocna deprecha, bezsens i musiałem gdzieś wyjść,
@casterix: Używanie takiego określenia wobec organizmu stworzonego przez organizmy należące do tej samej grupy organizmów (w przypadku ludzi - tzw. społeczeństwa) jest kompletnie antynaukowe i nie ma nic wspólnego z faktami.
Ale natalisci powiedzą że ludzie lubią to co robią.
A jak nie lubią to mogą nie robić i być menelami lub się z...ć