JAK JESTEM W DOMU RODZINNYM I GDZIEŚ WYCHODZĘ TO MÓWIĘ - MAME WYCHODZĘ A MAME SIĘ ZAWSZE PYTA - A GDZIE IDZIESZ? A JA CZASEM WALNĘ ŻARTEM - A NA DZIEWCZYNY IDĘ HEHE
@Cundelberry: Kiedyś znałem jednego turka i hindusa. Robili dobre kebaby. Pewnego dnia wchodzimy do lokalu na kebaba. Nie ma hindusa, to pytamy turka gdzie jego kolega. Turek z uśmiechem na twarzy mówi, że hindus pojechał w tatry, wspiął się na górę i spadł w przepaść i się zabił. Mówił to cały czas się uśmiechając. #truestory
@Cundelberry: ja znam jednego. Kiedyś przyjechał na Erasmusa, wrócił do Turcji skończył studia i przyjechał znowu. Otworzył kebabownie, ostatnio drugą. Zatrudnia ludzi, zna perfekt angielski, dogaduje się po polsku. Mówił że boi tego co się d--------a teraz.
Rzecz dzieje się w samolocie. Pedał pyta drugiego pedała: - Misiu, słuchaj, chodź to tutaj zrobimy. Mam teraz taką wielką ochotę. - Zwariowałeś? Nie no co ty, bez szans. Wstydzę się, tyle ludzi... - Ee tam, nikt nawet nie zwraca na nas uwagi, no sam zobacz: Pedalicho pyta głośno: - Przepraszam, czy ma ktoś pożyczyć długopis?