@biesy: w klasie w podstawówce miałem ziomka co cierpiał na zanik mięśni i z roku na rok co raz gorzej się poruszał, w 8 klasie już mu ledwo przerwy wystarczało krótkiej żeby wejść z parteru na 2 piętro to go często ktoś złapał i wniósł na górę. Kolega miał ksywkę kaleka, najlepsze to że nie od tego, że był chory tylko od nazwiska, od małego tak na niego mówiono. Kiedyś
@r4do5: to jest prawdziwe wyobrażenie niestety. Mam na to mnóstwo dowód i sytuacji autentycznych. Chociażby dzisiejsza zasłyszana przeze mnie rozmowa jednej dziewczyny z chłopakiem. Typowa nastolatka i typowy nastolatek z prowincji, którzy poza imprezowaniem, płcią przeciwną i innymi prymitywnymi przyjemnościami nie mają zainteresowań w życiu. To samo co napisał @Bardamu pomyślałem, wracając autobusem do domu... Takim to dobrze. Oni nie przejmują się niczym. Biorą życie takim jakie jest i
@Bardamu: dokładnie tak, niczego mi w życiu nie brakuje, a ciągle chodzę zwyczajnie nieszczęśliwy bo wiem, że to wszystko zwyczajnie do niczego nie prowadzi.
@errabunda: Unieś jajka, rozszerz nogi, puść jajka. Opadną na dupę, przytkają otwór, cugu nie będzie, nie będzie chrapał. W domu miałem piec węglowy i tak to mniej więcej działało. ( ͡º͜ʖ͡º)
Mnie nie bierz pod uwagę w rozdajo, po prostu musiałem zaplusować #rozdajo wiosła xD