AntiAdzik via Android
Duzo (sp.) ojcu nie zawdzieczam. Ale za jedno na pewno bardzo go szanuje. Za to, ze za dzieciaka zabieral nas (mnie, moje rodzenstwo, rodzenstwo cioteczne) nad wode (jezioro nie daleko miasta, w ktorym dorastalem). Moze nie przykladal wtedy duzo czasu do nauki plywania ale czlowiek przez samo to, ze przebywal w wodzie 2-3 razy w tyg (w trakcie letnich miesiacy) nauczyl sie funkcjonowac w tym srodowisku. Wstrzymywac oddech jak sie zanuza, lezec







