Piekło zamarzło. Siadłem na rower po 20 latach siedzenia przy biurku. Chciałem poruszyć temat wielokrotnie wałkowany. Pomimo tego, że często mówi się o ścieżkach rowerowych i zasadach korzystania z nich to nigdy nie widziałem, żeby w dyskusji oprócz wzajemnych inwektyw padały konkretne zapisy w przepisach sztywno argumentujące rację każdej ze stron. Na kanałach rowerowych na YT często pada określenie, że nie ma nakazu jechania po ścieżce. Mój wstępny rekonesans pokazuje, że sprawa nie jest zero jedynkowa. Faktycznie mogą zaistnieć specyficzne warunki, które zwalniają niejako rowerzystę z korzystania ze ścieżki.
Nie chcąc być zwyzywany i odbierany przez innych uczestników ruchu drogowego za pedalarza, chcę się przygotować i poznać podstawy prawne, które jasno wskazują czy w danej sytuacji mogę jechać drogą czy za wszelką cenę mam kombinować, żeby dostać się na ścieżkę.
Scenariusz pierwszy. Pewniak. Rowerzysta musi korzystać ze ścieżki. Ścieżka rowerowa jest po jego prawej w kierunku w którym się porusza.

Scenariusz drugi. Również pewniak. Rowerzysta nie ma prawa jechać na ścieżce "pod prąd". Musi korzystać z jezdni.

Scenariusz trzeci. Tu prosiłbym o wskazanie podstawy prawnej jak rowerzysta musi się zachować. Nie wystarczy, że ktoś napisze, że trzeba lub nie trzeba jechać drogą dla rowerów. Twardy zapis w przepisach poproszę.

Osobnym tematem jest jazda obok siebie i w peletonie. Obok siebie podobno można jak nie utrudnia się ruchu innym. No i właśnie, kiedy zaczyna się utrudnianie...
Zapraszam do dyskusji.... Merytorycznej...








Komentarze (18)
najlepsze
Skąd rowerzysta ma wiedzieć, że po przeciwnej stronie drogi znajduje się DDR? Jego - tak jak każdego kierującego - obowiązują znaki znajdujące się po prawej stronie. Z jego perspektywy nie ma DDR (brak znaku), więc ma prawo jechać jezdnią.
@klapektarasa: Fakt. Nie pomyślałem o tym. Słuszny argument.
@klapektarasa: wychodzisz z bloku z rowerkiem
przed sobą widzisz pas różowej kostki bauma
rozumiem że nie pojedziesz nią, tylko prowadzisz rower do najbliższego znaku pokazującego że to
Droga dla rowerów jest oddzielną infrastrukturą wydzieloną z przestrzeni, natomiast pas ruchu dla rowerów stanowi część samej jezdni.
źródło: 1
PobierzPierwsza: Jeśli zaczynasz od „pedalarze”, przedstawiasz się jako osoba, której zależy na tanim bejtowaniu.
Albo rozmawiasz poważnie, albo idź się rzucać piaskiem z innymi gówniarzami w piaskownicy.
Druga: Kodeks drogowy mówi o Drogach Dla rowerów itd. jako o absolutnie czymkolwiek, co jest oznakowane jako DDR/CPR itd.
Przepisy prawa nie definiują jednoznacznie co kwalifikuje się jako DDR, a co nie.
Hoho, "towarzyszu", widzę, że mamy do czynienia z seniorem. Odpuszczę Ci, bo z mózgu to Ci niestety po tylu latach już gąbka została. Akurat tyle ile potrzeba do poruszania pedałami.
Rozdział 1
Przepisy ogólne
§ 2. [Znak drogowy pionowy a pasy ruchu; znaki drogowe na pojeździe; napis lub symbol na tabliczce pod znakiem drogowym; wzory znaków drogowych, sygnałów drogowych i tabliczek]
1.
Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią dotyczy kierujących znajdujących się na wszystkich pasach ruchu; jeżeli jednak znaki są umieszczone nad poszczególnymi pasami ruchu, to znak dotyczy tylko kierujących znajdujących się na
aha, a jak jedziesz ulicą dwukierunkową i widzisz miejsce do zaparkowania "pod prąd", po lewej stronie, po prawej nie masz znaku zakazu parkowania, to znaczy ze na 100% możesz parkować
mimo że np 20 metrów dalej po lewej stronie jest znak zakazu parkowania tylko ustawiony dla tych jadących