Przerabiali bmw Sebastiana Majtczaka. W sądzie gubili się w zeznaniach.

Właściciele firmy, która modyfikowała auto Sebastiana Majtczaka, złożyli zeznania przed Sądem w Piotrkowie Trybunalskim Przyznali, że nie wiedzieli, czy bmw Majtczaka, którym doprowadził do tragicznego wypadku na autostradzie A1, po przeróbkach straciło homologację. silnik był o 100 KM mocniejszy.

- #
- #
- #
- #
- #
- 194
- Odpowiedz





Komentarze (194)
najlepsze
XDDDD jak wy k---a wykopki coś wymyślicie to czasem ręce opadają. I co warsztat ma może jeszcze jeździć za tą lawetą żeby sprawdzić czy czasem nie zrzuciła auta za winklem i Sebuś nie wsiadł?
dla bogoli są stage1, stage 2, stage 3, amg m power, 800KM w aucie cywilnym, łamanie praw fizyki, adwokaci i wykpiwanie się od wyroków
@TrionicSe7en: @Krynioslaw @awcalezenie W Polsce to jest niewykonalne, bo wszystkie faktury byłyby z datą poprzedzającą kontrolę o dzień. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: image
PobierzTo nie żakuś... to pani z monopolowego która mu wódę sprzedała.
I tak - przeróbki nie mają nic do rzeczy tak samo jak warsztat, który je wykonał :)
🤦🤦🤦