PO 4 latach w elektryku straży miejskiej padły baterie

Gmina Nysa planuje wydać 170 tys. zł na zakup samochodu elektrycznego dla straży miejskiej. Powód? Awaria baterii w obecnym. Po niecałych 4 latach pracy auto nie nadaje się do użytku. A w Nysie powstaje fabryka ogniw IONWAY (VW) Zielony ład ty płać Polaku.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 406
- Odpowiedz







Komentarze (406)
najlepsze
Auto może mieć ciekawą historię i przebieg.
@Stulejman_Wspanialy: czyli afera z d--y
Ciekawe czy poznamy szczególy tej historii czy tylko nagłówek?
źródło: image
Pobierzjest trochę podkoloryzowany ale ogólne założenie dalej się sprawdza. 6 letnie auto które albo złomujemy albo odsyłamy do wymiany baterii w cenie nowego samochodu, to chyba nie tak to miało wyglądać. Spalinówka jeździła by jeszcze 20.
Ja mam inne pytanie? Jaki debil kupuje używanego elektryka z tak małą
@gundis25: bo pewnie nie pasują do przedstawionej tezy.
@Yelonek: Celna uwaga.
WSZYSTKIE yarisy należące do lokalnej straży miejskiej regularnie przyjeżdżają do niego na wymianę baterii, mimo, że normalnie te auta robią setki tysięcy kilometrów bez awarii. Powód? Kratka wentylacyjna baterii znajduje się w tym modelu w przedniej części podstawy tylnej kanapy. A strażnicy korzystający z tych aut mają to gdzieś i kładą tam różne rzeczy, zasłaniając kratkę i uniemożliwiając skuteczne chłodzenie baterii
Komentarz usunięty przez autora
źródło: img_5005
PobierzJakoś nie widzę za dużo na drogach tych waszych cudów techniki.
Może dlatego, że wszystko się tam p--------o na potegę a remot silnika robiło się po 100000km.
PS: Ostatnio jak próbowałem zlecić remont prostego popularnego silnika 2.5tdi w VW T4, to każdy warsztat którego bym nie pytał, za remont z gwarancją chciał minimum 10tys. złotych.
źródło: POL_NYSA_milicja
Pobierz