@Gizmo_Clan: No właśnie nie - ponieważ często nie można ogarnąć podczas oględzin w jakim jest stanie, bo brak kontaktu, to idą na pełne badania na wszelki wypadek :)
@Gizmo_Clan: Chlanie i ćpanie powinno być na własne ryzyko. Na wytrzeźwiałkę, tam w pasy i niech trzeźwieje. A jak nie przeżyje... to trudno. Film stary, ale chlory zapychają system w dalszym ciągu.
Raz byłem na sorze (też z paluchem) - tyle się naczytałem i nasłuchałem jaka to mordownia, a tu wszystko poszło sprawnie, szybko i profesjonalnie (mimo że kupa wiary siedziała w poczekalni).
@funeralmoon: A ja właśnie wróciłem,odebrałem ojca,notabene cukrzyka. Musieliśmy ostro pędzić do domu bo miał ponad 400 cukru,w szpitalu nie podali bo jak powiedzieli:"Trzeba sobie było z domu przywieźć". Niestety insulina musi być w lodówce i wątpię by w takiej temperaturze wytrzymała 11 godzin oczekiwania na wyjście z SOR. A szpital wspaniały,uniwersytecki nawet bym powiedział (sarkazm). Były jeszcze jakieś dymy,ale matka ma takiego w----a,że aż nią telepie po pobycie,więc nawet nie
@cabis: karetka od razu do szpitala na stol operacyjny na pewno karetka ma podstawowe rzeczy na powstrzymanie takiego krwawienia i jak z karetki jestes na sygnale t po za kolejnoscia powinienes byc przyjety
Komentarze (47)
najlepsze
Zwyczajnie gardzę tymi wszystkimi gnidami, które dla paru lajków i zasięgów chcą wzbudzać nienawiść do własnego kraju.
A ja właśnie wróciłem,odebrałem ojca,notabene cukrzyka.
Musieliśmy ostro pędzić do domu bo miał ponad 400 cukru,w szpitalu nie podali bo jak powiedzieli:"Trzeba sobie było z domu przywieźć". Niestety insulina musi być w lodówce i wątpię by w takiej temperaturze wytrzymała 11 godzin oczekiwania na wyjście z SOR. A szpital wspaniały,uniwersytecki nawet bym powiedział (sarkazm).
Były jeszcze jakieś dymy,ale matka ma takiego w----a,że aż nią telepie po pobycie,więc nawet nie