Tandeta w polskiej psychoterapii. Ustawa może obniżyć standardy wykształcenia.

66-letnia pacjentka przez 2,5 roku bez skutku leczyła depresję. W końcu trafiła na rzetelnego psychoterapeutę, który widząc objawy, odesłał ją do specjalisty. Diagnoza: 15-centymetrowy guz mózgu. Kobieta zmarła. O tym, jak powinna wyglądać regulacja psychoterapii w Polsce:

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 135
- Odpowiedz





Komentarze (135)
najlepsze
Sam mialem taki przypadek w 2023.
Klientka od 2020/21 leczona na lęki. Przerobione wszystko z poprzednią terapeutką, oczywiście PSYCHODYNAMICZNIE, FREUD i te inne sprawy...
Patrzę na nią i tak na oko widać, że raczej ma depresję a nie lęk. Wywiad pogłębiony raczej sugeruje tendencje do histrionicznego typu zachowania (oczekuje pomocy, robi sceny, duzo emocji etc, ale tez PODATNA NA SUGESTIE - taka wypowa kobieta ze starych ksiazek).
Cały czas patrzę na jej objawy,
No i co gorsza, nikt nie robił mi dodatkowych badań dopóki nie zacząłem sam z siebie rzygać. Okazało się że mam 5 krotnie przekroczone badania wątrobowe i niski (w
Te studia psychologiczne to żadna wiedza tajemna, w zasadzie przeczytasz taką "Psychologia i życie" Zimbardo i masz całą wiedzę w pigułce
No co ci może poradzić taka psycholoszka? To już czasem chłopy z wykopu ci lepiej doradzą, bo znają życie, a nie listę statystyk, która nie wiele mówi w przypadku jednostek
I
No jasne, tylko że przeczytać Zimbardo to jak obejrzeć „Dr. House’a” i mówić, że jesteś lekarzem.
@steppenwolf12: Terapia nie
źródło: dddd
Pobierz@Dopopopulis: Ale ty wiesz, że nawet po 50 latach możesz być życiowo większym tumanem niż ta "julka"?
tl;dr: Pół roku brania prochów i psychoterapii po czym śmierć w miesiąc od diagnozy nowotworowej. Dziś terapeutów jest więcej, usługi droższe a kolejki dłuższe, tylko jakość pozostaje bez zmian...
Rzekoma depresja - Tragedia z poślizgiem.
Jeśli jedynym objawem guza mózgu jest depresja to jak niby mieli jej to rozpoznać?