Przeczytałem tu wiele komentarzy ale nie znalazłem odpowiedzi na jedno pytanie, o co ten głupek walczy właściwie? Co niby kierowca samochodu zrobił źle?
Przeczytałem tu wiele komentarzy ale nie znalazłem odpowiedzi na jedno pytanie, o co ten głupek walczy właściwie? Co niby kierowca samochodu zrobił źle?
@thethreatisreal: Pewnie chodzi o to, że stanął przy samym krawężniku, tak że rowerzysta nie mógł przejechać. Jest moment, że ten rowerzysta mija go z lewej strony i ma jakieś już pretensje.
Sam jestem zagorzałym rowerzystą i często na rowerze naginam przepisy (który kierowca nie nagina przepisów chociażby dozwolonej prędkości niech pierwszy rzuci kamień) ale za taki numer od razu zadzwoniłbym na policję. Mało, że ścieżka obok, to jeszcze się w związku z tym pultuni i robi rowerzystom czarny PR.
W związku z tym, że każda grupa na wykopie musi być określona jako spoko albo nie spoko, szerokie grono rowerzystów (ponad 50% polaków) zostało zaliczone do grupy.. nie spoko. Doprowadziło to do sytuacji, w której gdyby wziąć jeszcze pozostałe grupy których nie lubią wykopki, to wyszłoby że wykopki nie lubią wykopków* *nie potwierdzone wiarygodnymi badaniami
Pozwólcie, że podzielę się kilkoma przemyśleniami i swoją historią...
Głównie poruszam się samochodem, ale raz w tygodniu jeżdżę też rowerem. I sprawa jest prosta, niestety jako rowerzysta jestem na jezdni mniejszością i co ważne jestem także mniejszy. Może tu cały sęk, żeby mieć tego świadomość. Żeby mieć podstawowy zdrowy rozsądek i pokorę. A nie robić z siebie roszczeniowej ofiary. Poprzewracało się w główkach już dość mocno, ale takie czasy. W
Fajnie by było jakby go tak delikatnie puknął w tylne koło aż by się nakrył tym swoim plecaczkiem, jak wyciągał telefon :)
A tak na serio jeżdżę rowerem dużo, czasem chodnikiem ale zdecydowanie częściej ulicą. Staram się blisko krawędzi jezdni i nigdy nie miałem problemów. Raz o-------m tak że znalazłem się na skrzyżowaniu tam gdzie mnie nie powinno być. Zsiadłem z roweru, podniosłem rękę do góry, ukłoniłem się przepraszająco po tym jak
Komentarze (763)
najlepsze
@thethreatisreal: Pewnie chodzi o to, że stanął przy samym krawężniku, tak że rowerzysta nie mógł przejechać. Jest moment, że ten rowerzysta mija go z lewej strony i ma jakieś już pretensje.
http://imgs.xkcd.com/comics/how_it_works.png
*nie potwierdzone wiarygodnymi badaniami
źródło: comment_GCclua90uTMfnYWchbPYRHzroYHmU3zM.jpg
PobierzPozwólcie, że podzielę się kilkoma przemyśleniami i swoją historią...
Głównie poruszam się samochodem, ale raz w tygodniu jeżdżę też rowerem. I sprawa jest prosta, niestety jako rowerzysta jestem na jezdni mniejszością i co ważne jestem także mniejszy. Może tu cały sęk, żeby mieć tego świadomość. Żeby mieć podstawowy zdrowy rozsądek i pokorę. A nie robić z siebie roszczeniowej ofiary. Poprzewracało się w główkach już dość mocno, ale takie czasy. W
A tak na serio jeżdżę rowerem dużo, czasem chodnikiem ale zdecydowanie częściej ulicą. Staram się blisko krawędzi jezdni i nigdy nie miałem problemów. Raz o-------m tak że znalazłem się na skrzyżowaniu tam gdzie mnie nie powinno być. Zsiadłem z roweru, podniosłem rękę do góry, ukłoniłem się przepraszająco po tym jak
Komentarz usunięty przez moderatora
źródło: comment_iXOhjwmsbF7lyDCjH5rBrzsXObxS1BB8.jpg
Pobierz@DzonySiara: do fapfolderu xD
Komentarz usunięty przez moderatora