@stasiek_opona: Cena to taka rzecz w ekonomii która sugeruje co warto produkować. Jeśli cena jest wysoka znaczy że zapotrzebowanie jest duże, jeśli cena jest niska (lub nawet poniżej kosztów produkcji) znaczy że zapotrzebowanie na nasz produkt jest niskie. W świetle tak banalnej informacji rządnie rolników można przeformułować na "zabierzcie innym żeby dać nam żebyśmy mogli pokryć straty jakie ponosimy na produkcji rzeczy których nikt nie chce".
Mnie to w-----a. To po cholere oddają te maliny, porzeczki inne ciulstwa do skupów? Skoro na targach potem idzie to za gruby hajs. Niech najmą kogoś i niech sprzedają poza skupami. Gdyby ktoś mi zaproponował kg porzeczki w cenie 30 groszy , to ja osobiście kupuję 50 kg w cenie 3x większej i o---------m takie wino, że się zesracie
Przecież ci którzy protestują to takie młoty chciwe. Istnieją kontrakty które można podpisać i ma się sztywną cenę, którą akceptuje wiele miesiący wcześnie dzięki czemu można sobie dokładnie wyliczyć jakie będą przychody, inwestować i wie się w jakim kierunku produkcji iść. Młoty które protestują uważają że nie będa podpisywać żadnych papierków i sprzedają co roku na skupie. Raz jak gdzieś jest kataklizm to cena wzrośnie i ci zyskują w stosunku do ludzi
@bad_karma: to akurat nie rośnie jednego roku ;) sadzisz czekasz 3 lata i dopiero zbiory ;p a jak potrafisz przewidzieć co będzie za 3 lata to pełen szacun .
@Sondokan oki tylko nie zapominaj że w naszym kraju mniejsi zawsze mają gorsze warunki. ot taka polska mentalność że nie przejdzie takie coś Najwięksi nie muszą się zrzeszać żeby wynegocjować warunki.
centrala blokuje spółdzielczość? jak ominąć pośredników..te i inne pytania konsument średnio ogarnięty, trzymając się za głowę wyrzyguje w bezkres wirtualnego porypania zasadnicze majestro : gdzie jest pies pogrzebany?
to mnie właśnie zastanawia, czy oni nie mogą, nie mają takiej możliwości, by sprzedawać swoje produkty bezpośrednio konsumentowi? Czy są zmuszeni do sprzedawania skupom?
@cienki137: Nie mogą, bo takich ilości nie da się sprzedać w detalu.
to mnie właśnie zastanawia, czy oni nie mogą, nie mają takiej możliwości, by sprzedawać swoje produkty bezpośrednio konsumentowi? Czy są zmuszeni do sprzedawania skupom?
@cienki137: Nasze pojęcie rynku zbytu jest zafałszowane.
Detalista na ryneczki czy "sprzedaż bezpośrednia" albo "Short food supply chains"(tak ładnie, po angielski) nie ma większego znaczenia w przypadku rynku
Komentarze (191)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
@Rambo5000: Czy zgłosiłeś już informację o zmowie cenowej do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów?
Młoty które protestują uważają że nie będa podpisywać żadnych papierków i sprzedają co roku na skupie. Raz jak gdzieś jest kataklizm to cena wzrośnie i ci zyskują w stosunku do ludzi
@Sondokan oki tylko nie zapominaj że w naszym kraju mniejsi zawsze mają gorsze warunki.
ot taka polska mentalność że nie przejdzie takie coś
Najwięksi nie muszą się zrzeszać żeby wynegocjować warunki.
@cienki137: Nie mogą, bo takich ilości nie da się sprzedać w detalu.
@cienki137: Nasze pojęcie rynku zbytu jest zafałszowane.
Detalista na ryneczki czy "sprzedaż bezpośrednia" albo "Short food supply chains"(tak ładnie, po angielski) nie ma większego znaczenia w przypadku rynku